RSS
środa, 31 grudnia 2014

Nowy rok się zaczyna, jest ta ostatnia noc i czekanie na tą godzinę. Kiedy strzelają szampany zaczynamy sobie składać życzenia. Właśnie o tym chciałem opowiedzieć. Jesteśmy przyzwyczajeni w składaniu sobie życzeń, wielu robi to mechanicznie, inni mają łzy w oczach i robią to szczerze. Życzenia zawsze niosą ze sobą dobroć i nadzieje dla drugiego człowieka, wydaje się że wszystko jest w porządku, składamy je i wszyscy są zadowoleni.


Jednak życzenia są puste w środku i tak naprawdę niczego nie wnoszą, są zwykłą formą zachowania, przy wigilii, urodzinach, czy nowym roku, to tradycja i nic więcej.

Zdrowia, szczęścia, pomyślności, dobrej pracy, pieniędzy, radości z życia.

Życzenie to modlitwa, którą wypowiada wierzący w Boga i ateista, poganin. Modlitwa do czegoś co nie istnieje, kto ma spełnić to życzenie ?

 

Los ?

może magiczna siła?

a może Bóg ?

 

Właśnie... Jeśli wierzysz w Boga sprawiedliwego, nie ważne czy jesteś katolikiem, protestantem, nowo narodzonym chrześcijaninem. Powinieneś wiedzieć że nie ma czarów które się spełniają, a los nie ma uszu by wysłuchać. Bóg ma ramię mocne, lecz nie spełni twoich życzeń, przynajmniej nie w formie "koncertu życzeń".

Jeśli chcesz komuś życzyć szczęścia, chcesz by był radosny i szczęśliwy, wystarczy jedno zdanie, które załatwi milion wypowiedzianych życzeń. 

"Niech ci Bóg błogosławi, i da tobie to czego najbardziej tobie potrzeba"

Tylko On ma moc uszczęśliwić człowieka, tylko on daje szczęście, zdrowie. Wie nawet to czego ty nigdy nie wiedziałeś że jest tobie potrzebne. On bada serca, rozumy i nerki. Bo kiedy Bóg  błogosławi, nic więcej człowiekowi nie jest potrzebne.

Więc niech Bóg wam błogosławi i da wszystko czego potrzebujecie, a w nowym roku

niech się dzieje jego wola nie nasza.

 

Tagi: życzenia
21:50, uramibushi
Link Komentarze (2) »
sobota, 27 grudnia 2014

Udało się wczoraj o 20:00 doprowadzić do końca projekt detronizacji "królowej niebios". Przez siedem piątków modliliśmy się w słusznej sprawie. Ciekawi mnie ile osób wzięło udział w detronizacji, według wpisów na stronie"Jezus Królem Polski", wskazuje że koło 100 osób.

Pamiętajmy że nasza modlitwa miała charakter prośby i deklaracji, czyli wszystko zależy teraz od Boga, czy wysłucha nas czy ma inne plany względem tej zwierzchności. Dla nas pozornie nic się nie zmieni i nie widzimy widocznych efektów, ale nie można wykluczyć że w świecie demonów zawrzało.

Co do dalszego kontynuowania oficjalnych modlitw , uważam że są niepotrzebne, możemy dalej się o to modlić według własnego sumienia.
Nauką może być przypadek kiedy Mojżesz nie zaufał Bogu i uderzył trzy razy w kamień by woda popłynęła, choć Bóg powiedział mu że raz wystarczy.


Myślę że wykonaliśmy dobrą robotę, i będzie lub już ma, to wpływ na sprawy w niebie. Została nam jak zwykle wiara w to, efekty będą widoczne kiedy indziej. 

Jak dla mnie zwierzchność ta straciła moc, a to co po niej zostało to same niegustowne figury z "tępym" wzrokiem wycelowanym na swoich "wiernych". I jak to mają do siebie, dzieła ludzkich rąk, zginął marnie. Chętnie bym sam się z nimi rozprawił, ale z więzienia świat Boży nie wygląda najlepiej.  Myślę że Chrystus z aniołami lepiej i sprawniej sobie poradzą.


 

                                         ziemskie oblicze zwierzchności 

Dla ciekawskich podaje link, w którym jest artykuł o kimś kto rozwala bałwany "matki bożej", proszę zwrócić uwagę jakim mianem jest nazywany sprawca, : "Barbarzyńca", ktoś kto wybija okno w sklepie, jest zwykłym chuliganem, ale rozwalenie uformowanej bryły gipsowej jest traktowane na równi z barbarzyństwem. Przypominam że określenie to oznacza człowieka pozbawionego sumienia, który dopuszcza się regularnie gwałtów, morderstw, kradzieży.

http://krajna.com.pl/a/kto-walczy-z-figura-matki-bozej

Dlatego tylko modlitwą możemy to coś pokonać, "młot" mnie korci, ale wiem że to zły pomysł.



wtorek, 23 grudnia 2014

W ten  piątek 26 grudnia 2014r odbyła się ostatnia modlitwa detronizacyjna. Siódma z kolei, zgodnie z założeniem jakie przyjęliśmy, nawiązując do siedmiu trąb jerychońskich, tak jak  powalone zostały mury wielkiego miasta, tak i powalona niech zostanie bariera która od wieków oddziela ludzi naszego kraju od prawdy i żywego Boga. Uwikłaliśmy się przez wieki w ogromny , odstępczy kult czczenia archaicznej bogini zwanej w Biblii "Królowej Niebios". Została nam podstępnie narzucona, i utrwalana w naszej tradycji przez 600 lat. Dokładnie przez ten okres  naród nasz przeżywał liczne klęski, z każdą następną klęską kult ożywał i umacniał się. 

Musimy pamiętać i wbić sobie do naszych głów i serc, nie "Maryja" ratowała Polskę cudem z różnych opresji, a tylko Bóg sprawiedliwy, tylko on ma taką moc. To On, wyciągał do nas rękę byśmy nie poginęli marnie z rąk naszych wrogów, on gonił islam  rękami Sobieskiego, i Krzyżackie głowy spadały jak gruszki, bez względu czy śpiewalibyśmy "Bogurodzicę", czy w milczeniu podnosili kopie. Prawdą jest to, że zwierzchność duchowa, która kryje się pod płaszczykiem matki Chrystusa, a korzenie ma tak odległe jak Babilon i Sumer. Zwodzi i stawia się przed Synem Bożym, gardząc przykazaniem Boga sprawiedliwego, swoimi czarami mamiąc ludzi szukających swojego Boga.  Żaden obraz, nawet najdroższy i najpiękniejszy nie jest godzien by na klęczkach dreptać do niego, i składać mu dziekczynienie.

Jednak czas  świata jakiego teraz znamy, dobiega końcowi. Czas "dzieciństwa" z fałszywą"Maryją" dobiega końca. Nie ma czasu na pogańskie bóstwa, należy szukać Chrystusa i modlić się o wstawiennictwo i wybaczenie tylko do niego. "Maryja" jest "fałszywą kartą asa w talii". Da się nią grać, kiedy twa gra, jednak jak jest tasowanie prawda wychodzi na jaw szybko, a wstyd będzie ogromny każdego z nas, kto choć raz wypowiedział "zdrowaś Mario".

Jeśli poprosicie podczas modlitw, wspólnie z nami o przebaczenie do  Boga sprawiedliwego, pokazaliście że Bóg,  i jego Syn  jest dla was najważniejszy, tak jak "mówią"  pisma :

"Jam jest Bóg twój"

"Nie będziesz miał obcych Bogów obok mnie"

 

                              To nie rola Maryi, to odwieczne marzenie szatana !

 

Modląc się o to, nie łamiesz słowa Bożego, a tylko je wypełniasz !!! Modlitwa detronizacji ma na celu osłabieniu tej zwierzchności, i udowodnieniu naszemu Stwórcy że nie ma nikogo po drodze do niego, jak tylko jego Syn. Tak jak "mówi" Ewangelia. Jest to oficjalne odrzucenie pogańskiej tradycji, na rzecz Boga Prawdziwego. Modlimy się w imieniu tych , którzy nie znają prawdy i są pogrążeni w czarach tej zwierzchności. Jest to również akt odwagi, by stanąć po stronie prawdy, która od Boga pochodzi, bo On jest prawdą, prawem i sprawiedliwością.

DETRONIZACJA ZAKOŃCZONA   26 grudnia o 20:00