RSS
wtorek, 13 czerwca 2017

Bóg dba o sprawiedliwość i pomaga tym którzy jej wytrwale szukają

Bóg słucha wołania o sprawiedliwość i nie zostawi wołającego bez odpowiedzi.

Bóg docenia każdego , kto walczy o sprawiedliwość lecz nie mieczem czy pięścią , ale słowem i prawdą.


 

Tego wszystkiego dzisiaj dane mi było doświadczyć w zaledwie 8 godzin od ujawnienia się niesprawiedliwości do jej upadku.

 

Jeśli jesteście ciekawi jak to się stało zapraszam dalej do przeczytania.

 

Chora starsza pani.

 

Była sobie pewna kobieta która była schorowana i samotnie mieszkała w bloku. Miała dwie córki dorosłe , które pracują we Francji. Pewnego dnia upadła i jakby nie jej sąsiedzi nikt by nawet nie wiedział że umarła. Trafiła do szpitala i tam wyratowali ją z "doliny śmierci" jednak stan jej był poważny. Kobieta wymagała 24-godzinnej opieki, nie miała odruchu przełykania więc zamontowali jej system zewnętrznego karmienia "PEG". Córki stanęły przed poważnym problemem ponieważ żadna z nich nie miała zamiaru powracać, lub nie mogła. Postanowiły wynająć kogoś , kto zajmie się ich chorą matką po opuszczeniu szpitala.

 

Moja żona podejmuje opiekę.

 

Moja żona Aśka jak wielu z was pamięta musiała zakończyć pracę w domu opieki jakiś czas temu i jest obecnie bezrobotna. Została polecona przez pewną pielęgniarkę tej rodzinie jako osobę zaufaną i kompetentną do tego by zajęła się chorą panią. Aśka przyjęła propozycję i stała się w raz z inną pielęgniarką, powiedzmy zespołem opieki tej pani.

 

 

Pertraktacje wynagrodzenia z rodziną.

 

 

Aśka umawiając się na konkretną sumę jako wynagrodzenie miesięczne poszła na rękę rodzinie do tego stopnia , że zgodziła się ostatecznie na bardzo niską sumę. Nadmieniam że nawet w biednym Podkarpaciu 5 zł za godzinę to jest bardzo mało, szczególnie za tak odpowiedzialne zadanie jakie miała wykonać moja żona ( podawanie leków oraz specjalnego jedzenia urządzeniem PEG ).

Aśka chwalona za profesjonalną opiekę.

Pracowała 9 godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu, choć miała ustalone że sobota i niedziela będą wolnymi dniami. Jednak sytuacja wymagała by przez pierwsze 2 tygodnie jednak była cały czas. Kobieta oprócz całkowitego unieruchomienia dodatkowo miała depresję i stany lękowe, które przez moją żonę zostały skutecznie stłumione. Była chwalona przez samą starszą panią jak również lekarza i pielęgniarkę środowiskową, wszystko szło bardzo dobrze, kobieta została wyciągnięta z kryzysu i zaczęła wstawać na nogi!.

 

2 tygodnie zamienia się w 4 tygodnie.


Szybko okazało się że obiecane dwa tygodnie pracy w soboty i niedziele zamieniają się w 4, w międzyczasie podziękowali pielęgniarce która ciągnęła nocki ponieważ za dużo sobie pieniędzy liczyła ( 8 zł /h ) podczas gdy moja żona robiła całą robotę w ciągu dnia za 5 zł!. Ale nic powtarzałem żonie że trzeba pomagać i są córki tej kobiety w trudnej sytuacji i na pewno jej dadzą . jakąś nagrodzę za to. Osobiście też modliłem się by moja żona nie popełniła jakiegoś błędu przy karmieniu PEG i nie doprowadziła do pogorszenia zdrowia tej pani. Aśka była co raz bardziej zmęczona i zaczęła mi "fiksować" w domu a to oznacza że musi odpocząć!.

 

Upomnienie się o dni wolne początkiem problemu.

 

 

Córki starszej pani były dość zakłopotane faktem że dni wolne będą musiały kimś innym wypełnić.

Wtedy zaczęły się dziwne rozmowy przez telefon i pewne sugestie że Aśka jednak nie wykonuje pewnych czynności. Jednocześnie opowieści o rzekomej ciężkiej sytuacji finansowej we Francji to był pierwszy niepokojący sygnał. Wtedy pojawia się pani Marysia.

Marysia pomaga różańcem !.

Marysia wypełniła lukę po pielęgniarce i zaczęła ciągnąć nocki, jednak zaczęła szybko zdobywać zaufanie córek z Francji przez telefon, oraz starszej pani namawiając do wspólnych zdrowasiek nocami. Do córek opowiadała chwaląc się jak to nie sprząta i trzyma porządek w zapuszczonym domu, dając sugestię że Aśka zaniedbuje tą sferę jej obowiązku. Żona w ciągu dnia odwalała całą robotę ponieważ karmiła, przygotowywała leki do podania przez PEG oraz
czyściła ten sprzęt kilka razy w ciągu dnia. Bardzo jej było przykro ale niestety przy takich czynnościach utrzymywanie porządku może być wykonywane na zaledwie podstawowym poziomie. Córki były zgodne zapewniając żonę : " Pani Asiu pani jest tylko od opieki". Jednak sytuacja zmieniła się od momentu upomnienia się o dni wolne, nagle żona dowiedziała się że powinna jednak sprzątać kiedy tego nie robiła wcześniej!. Pani Marysia zaoferowała że chętnie przejmie soboty i niedziele w całości za moją żonę, jednak wymagało to nauczenia się obsługi PEG.

Aśka przyjęła z chęcią propozycję i wyszkoliła Marysię w obsłudze PEG, nie wiedząc że przypieczętowała ty swoją pracę przy tej pacjentce!.

Propozycja nie do odrzucenia!.

 

Żona dowiedziała si nagle przez telefon że nie wypełnia prawidłowo swoich obowiązków, rzekomo zaniedbując porządki, oraz postawiono jej zarzut że nie prowadzała pani od samego początku na nogi. ( lekarz, pielęgniarka, ostatecznie opiekunka decyduje kiedy można to bezpiecznie zrobić ).
Córka z Francji gdzieś przeczytała co należy do zdań opiekunki i poinformowała że jak przyśle pieniądze listem, dołączy również list z obowiązkami opiekunek do wglądu, zmieniając wcześniejszą formę z : "Asieńko" na " , "pani Asiu", to oznaczało zmianę nastawienia. Dodatkowo dowiedziała się że niestety ale będzie musiała pracować w soboty i niedzielę przez następne 1/5 miesiąca ponieważ pani Marysia nie może. Żona oznajmiła że nie może ciągnąć 7 dni w tygodniu bez przerwy ponieważ to źle się odbija na jej życiu domowym, szybko usłyszała że w takim razie "jutro" może nie przychodzić, "mamy na pani miejsce kompetentną osobę" .... oczywiście chodziło o p. Marysię!. Aśka walnęła tym i przez tydzień odpoczęła czekając na list z zapłatą po który miała się zgłosić do domu pacjentki.

 

 

Godzina niesprawiedliwości.

 

Dzisiaj o godzinie 11-tej Aśka dostała telefon by przyszła po list w którym była umówiona suma na samym początku. Kiedy do mnie zadzwoniła i poprosiła bym przyszedł do niej wiedziałem że ma kłopoty, ponieważ tak się umawialiśmy przeczuwając próbę oszustwa. Okazało się że w kopercie było 210 euro czyli na PL 860 zł, zamiast obiecanego 1400zł że nie wspomnę o dodatku za wekendy. Moją żonę ogarną żal i gniew zarazem dlatego poprosiła mnie o wsparcie, wiecie należy zawsze mieć plan "B". Na wieść od żony zawiązałem na głowie chustę samuraja i powiedziałem szefowi że muszę coś załatwić!. Kiedy dotarłem na miejsce Aśka stała już na zewnątrz drzwi ponieważ została wyproszona niegrzecznie i wyzwana przez jedna z córek za nienormalną przez telefon z powodu upominania się za resztę sumy. Kiedy szedłem do niej modliłem się po cichu by mi Chrystus pomógł zwalczyć "gniew samuraja" który jednak mam i muszę z nim walczyć, wiedziałem że muszę poprosić Boga by za mnie mówił ponieważ tu trzeba mądrości!. Dotarłem na miejsce i stanęliśmy przed drzwiami na klatce schodowej, były pukania i prośby o otworzenie drzwi itp.

Wszystko na nic. Zacząłem pukać po sąsiadach i oznajmiać każdemu do jakiej niesprawiedliwości doszło w tej chwili, ludzie wyglądali i zdziwieni wysłuchiwali co mówię, większość znała moją żonę i rozpoznawała ją ponieważ widywali ją przez ostatnie 1.5 miesiąca jako opiekunkę, nie kryli zdziwienia sytuacją że ich sąsiedzi mogli coś podobnego komuś zrobić. Zostałem przez drzwi straszony że jedzie policja, wyszedłem na zewnątrz budynku i zacząłem głośno wołać do ludzi jak na filmach: :

 

"Wołam do was mieszkańcy tego budynku, do sąsiadów mieszkanki z numeru ** i oznajmiam wam jaka niesprawiedliwość została popełniona na dziewczynie która przez 360 godzin pomagała wstać starszej pani na nogi po ciężkiej chorobie, pocieszała ją kiedy nie było nikogo bliskiego obok niej, codziennie karmiła i opiekowała się, i została ostatecznie oszukana otrzymując połowę zapłaty należnej i obiecanej, oskarżonej kłamliwie o lenistwo. Nie o pieniądze tu chodzi ale o sprawiedliwość!."

 

Potem poszliśmy ja wróciłem do pracy żona do domu. Po kilku godzinach kiedy pojawiłem się w domu znowu zaczęliśmy rozmawiać i ubolewać, odbyła się również rozmowa przez telefon jednak córka z Francji nawet nie dopuściła mnie do głosu jedynie "wyrzygała" na moją żonę kubeł kwasu kłamiąc w żywe oczy i nazywając ją "śmierdzącym leniem który nie zasługuje na więcej niż dostała". To mnie dobiło i mimo tego nie poddałem się obiecałem jej że sprawiedliwość zawsze wychodzi.


Desperacja, proszę Boga o rozstrzygnięcie!.

 

Po rozmowie zaczęły mną targać jakieś wątpliwości:  "a co jeśli to nie my mamy rację i sprawiedliwość jest po stronie córek?". Popatrzyłem na moje danie które właśnie miałem zjeść choć nie bardzo byłem przez to wszystko głodny. Wtedy powiedziałem do Boga:

 

"Boże jeśli my nie mamy racji i moja żona rzeczywiście jest winna a ja tego nie wiem daj mi znać, niech to danie do zachodu słońca wyleci ze mnie biegunką i będę wtedy wiedział że walczyłem w próżnej sprawie. Jeśli my mamy rację niech normalnie się strawi, ponieważ chcę tylko sprawiedliwości nie pieniędzy".

 

 

Zjadłem to i czekałem w niepewności, leżałem i słuchałem jak Aśka jeszcze gada i gada i ubolewa nad tym jak ją potraktowali, ja jej powiedziałem tylko do zachodu słońca będziemy wszystko się wyjaśni i zaręczam was że to było tak mimo woli. Leżałem i patrzyłem w okno jak słońce powoli zachodzi, może wyda się wam to śmieszne ale oczekiwałem biegunki !. Jednak rzeczywistość okazała się mega zaskakująca.

 

Godzina sprawiedliwości.

 

Kiedy rozległ się telefon żona powoli zaczynała się oswajać że musi się pogodzić z porażką, odebrałem go za nią i okazało się że to p. Marysia dzwoni w imieniu jednej z córek by przekazać informacje. Była bardzo roztrzęsiona i przepraszała mnie sam nie wiem za co, potem oznajmiła że było u starszej pani pogotowie bo się pogorszył stan nagle - pewnie z nerwów. Dowiedziałem się że córki jednak zadecydowały ,że 30 czerwca przyjedzie jedna z nich i umówi się na spotkanie by wyrównać kwotę pieniężną!. Poprosiła w imieniu córek i swoim byśmy więcej nie robili im takich scen wobec sąsiadów!, dodatkowo trzęsącym się głosem oznajmiły że się one boją!, powiedziałem jej by się nas nie bały że jesteśmy normalnymi ludźmi nie bandytami, nadmieniając że tylko walczyłem o sprawiedliwość nic więcej, wyczułem że się rozpłakała i szybko rozłączyła słuchawkę!.

 

 

"Chwała Bogu sprawiedliwemu".

 

Takim wpisem na czacie facbooka skwitowałem to na naszej grupie, wielu to przeczytało i pytało co się stało, ale ja długo nie umiałem im wyjaśnić w kilku zdaniach co się stało, i co czuję w tym momencie, dlatego dokładnie opisałem co opisałem dla was moi drodzy, którzy czekacie sprawiedliwości, albo w nią wątpicie. Walczmy o sprawiedliwość naprawdę Bóg lubi to i wyjątkowo docenia każdego kto staje szczerze po stronie prawdy.

 

 

 

 



niedziela, 04 czerwca 2017

Jestem po kolejnej sesji z "kabalistą" w roli głównej, przedstawie wam z grubsza jak rozmowa wyglądała ciekawsze elementy, ponieważ nie ma sensu robić całego scenogramu z naszego dialogu bo to za wiele nie wniesie, to co ja pisałem i on jest zbyt wiele i mogło by być nudnawe i zajmować zbyt wiele czasu.

Będę wam przytaczał epizody z rozmowy, oraz moje interpretacje tego co się od niego dowiedziałem.

 

Na początek wyjaśnię tym osobom które nie wiedzą kim jest tajemniczy "kabalista". Jest to obywatel Polski tu urodzony jednak z rodziny żydowskiej, który uczęszczał na nauki do synagogi elitarnej w "NYC". Tam jeden z słynnych rabinów uczył go podstaw kabały i astrologii , z uwagi na to że nie ma jeszcze 40 lat nie ma możliwości by ją studiować oficjalnie bynajmniej, jednak został odpowiednio wprowadzony nie tylko w samą idę ale również w plany tak zwanego "CHABAD".

 

Czym jest CHABAD ?

 

Jest to judaistyczny odpowiednik islamskiego dżihadu, jednak bardziej przebiegły i ma bardziej charakter zakulisowego oddziaływania na rządy światowe niż jakaś tam agresywna wojna i ucinanie głów jak ma to miejsce w przypadku islamskiego odpowiednika, co nie znaczy że nie powoduje ofiar śmiertelnych na całym świecie. Tak naprawdę niewiele wiadomo oficjalnie czym jest chabad i jak daleko sięga. [b]Sam "kabalista" przyznał że jest to ruch religijno-polityczny.[/b]

Oficjalnie wiemy :

"Chabad Lubawicz to filozofia, ruch i organizacja. Według wielu jest dziś najbardziej dynamiczną siłą napędową żydowskiego życia. Lubawicz dosłownie znaczy „miasto braterskiej miłości”. Słowo „Chabad” to akronim hebrajskich słów nazywających trzy intelektualne cnoty: chachma – mądrość, bina – zrozumienie i da’at – wiedza. Religijna filozofia ruchu Chabad Lubawicz będąca najgłębszym wyrazem B-żej Tory, uczy zrozumienia i poznania Stwórcy, roli i celu dzieła Stworzenia oraz znaczenia i wyjątkowej misji każdego Stworzonego."

 

Wielu twierdzi że jest to żydowska sekta marginalizując CHABAD do jakiejś tam zamkniętej grupy nawiedzonych ludzi. To jest błąd ponieważ jest to nurt ideologiczny który może być wyznawany przez każdego żyda niezależnie od stanu, synagogi, a nawet pochodzenia. Więc sama organizacja Chabad Lubawicz to jedynie wierzchołek góry lodowej całego ruchu.

 

Jak powstał CHABAD Lubawicz ?

Powstal 250 lat temu w małym mieście w Rosji o nazwie "Lubawicz". Jest toruch chasydzki religijny który
zaczyna się od ich pierwszego rabi Szneura Zalmana (1745-1812) . Rabbi ten dokonał czego ś w rodzaju rewolucji, udało mu się zjednoczyć żydów w diasporze łącząc wspólną ideą wykształconych praktykujących o raz tych niewtajemniczonych, prostych żydów mieszkających na terenach ówczesnej Rosji.

"Po swoim powstaniu 250 lat temu, ruch Chabad Lubawicz – gałąź chasydyzmu – rozprzestrzenił się w Rosji oraz innych okolicznych krajach. Odpowiadał uczonym na pytania, które ich gnębiły, a prostych rolników obdarzał miłością, której im wzbraniano. W końcu filozofia Chabad Lubawicz i jej wyznawcy dotarli do prawie każdego zakątka świata i wpłynęli na prawie każdy aspekt żydowskiego życia. Siedziba główna Chabad Lubavitch miesci się w Nowym Jorku."

 

Idea ta była kontynuowana przez kolejne pokolenia 7 kolejnych rabbbi, oraz rozudowywana o kolejne nauki .

1. Schneur Zalman (1745–1812)
2. Dovber Schneuri (1773–1827)

3. Menachem Mendel Schneersohn (1789–1866)

4. Shmuel Schneersohn (1834–1882)

5 Sholom Dovber Schneersohn (1860–1920)

6 Joseph Isaac Schneersohn (1880–1950)

7 Menachem Mendel Schneerson (1902–1994)



 

Cele CHABADU.

 

Oficjalnie co można cele ich są bardzo prozaiczne, rozpowszechnianie kultury żydowskiej, pojednanie między żydami a "gojami", ale tak naprawdę zajmują się głównie prowadzeniem szkół dla nawracających się żydów z całego świata, szkoleniu rabinów wszelkiej maści i rodowodu judaistycznego. Wygląda to jak pospolite ruszenie żydowskie które ma na celu wpajanie idei chabadu każdemu kto ma choć trochę świadomości o swoim żydowskim pochodzeniu. Dlatego najbardziej wiernymi członkami są osoby odkrywające swoje żydowskie pochodzenie. Dokładnie tym zajmuje się organizacja "Lubawicz" od wczesnych lat 40-tych.
Jednak nieoficjalnie dowiedziałem się sporo więcej o ich celach. Otóż starają się przygotować świat na przyjście ich mesjasza. Według Kabalisty po 7 rebbe ( Menachem Mendel Schneerson ) ma nadejść mesjasz żydowski. Dlatego Scheneerson nie wyznaczył swojego następcy. Obecnie Lubawicz nie posiada swojego rebbe, są w stanie oczekiwania na mesjasza. Również się dowiedziałem że, 98% Żydów twierdzi że ostatni rebbe ma się reinkarnować albo zmartwychwstać jako "mesjasz".

 

 

Skąd się wziął ChaBad ?

 

Według "kabalisty" sama nazwa wywodzi się z pierwszych 3 prawd kabały :

- Chahma

- Binah

- Daat

 

Kabalista określił to jako "Pierwiastki boże", nie mniej wiemy na pewno że chabad jako ruch polityczno-filozoficzny został rozpoczęty i realizowany przez środowisko żydowskie powiązane czy inaczej powiedzieć : wtajemniczone w kabalistyczną naukę.

Wiem od kabalisty , że nikt nie może realizować CHABADU jak tylko ktoś narodowości żydowskiej !.

Jednak same działania główne wykonują mniej lub więcej wtajemniczeni "goje".

 

W jaki sposób CHABAD działa?

 

Nie będę tego zbytnio rozwijał bo schemat jest  znany każdemu kto interesuje się  tematem rządów zakulisowych. Jest bank w rękach żydowskich, jest telewizja i polityk, więcej nie trzeba by wszyscy nadstawiali ucha po wytyczne. Na moje sugestie jakoby chabad był hamowany przez UE kabalista wybuchł śmiechem, stwierdził że chabad pięknie się realizuje całej EU, Rosji, i USA. Ponoć Putin to wielki przyjaciel chabadu, z  resztą ostatnia zadyma na Krymie pokazała jak Putin realizuje pragnienia przywódców religijnych elit żydowskich. Krym jest własnością elity żydowskiej w USA od 1964 r. Wiem że w Rosji główny koordynatorem jest Sam Lazar ( główny rabin Rosji). W Polsce CHABAD jest również realizowany od 25 lat. Objawia się on głównie werbowaniem Polaków z polsko-żydowskim pochodzeniem, rozpowszechnianie "pojednania", polsko-żydowskiego. Głównie z naciskiem na przyznawaniem się  polaków do  krwawej historii, holokaustu, oraz  rozmywaniu prawdziwej historii II w.ś. Polskie rządy od 25 lat współpracują na rzecz CHABAD, podpisując tajne umowy z Izraelem, (ś.p. Lech Kaczyński ),  wprowadzając ustawy sprzyjające odbieranie majątków polskiemu państwu na rzecz żydowskich organizacji. W tym linku mamy typowy przykład jak to działa :

http://natemat.pl/73183,forbes-oskarza-tak-elita-polskich-zydow-zeruje-na-oddanym-im-majatku

W Polsce jest tendencja do przyjęcia politycznie poprawnego krytycyzmu wszystkiego co polskie. Oczywiście to jest promowane przez lewicowe struktury, to również część chabadu starającego się osłabić Polskę jako jednolity twór, na rzecz podzielonego państwa wewnątrz. Nie było by to możliwe bez naszych polityków pochodzenia żydowskiego, zajmujących najwyższe stanowiska państwa od 25 lat. 

Wszelkie zamieszanie polityczne, wojny na Bliskim Wschodzie , napływ "emigrantów" do Europy, wojna z "teroryzmem", wszystko to prawdopodobnie efekt działania chabadu. Kabalista oczywiście zaprzeczył, jednak dał mi do zrozumienia że skoro  wszystko idzie po ich myśli to jest to równoznaczne z stwierdzeniem , że skoro im nie przeszkadza to musi jedynie pomagać.

Moje przemyślenia.

 

Ustami samych Żydów którzy szkolą się w synagogach u rebbe chabad Lubawicz wiemy jak daleko zaszły ich plany, i jak łatwo te plany są realizowane. O ile samo oczekiwanie na mesjasza przez Żydów nie jest niczym niezwykłym to jednak same działania i próby podporządkowania sobie świata są wyjątkowo niedorzeczne i sprzeczne nie tylko z samą Torą, ale i z logiką. Skoro Mesjasz ma zjednoczyć Izrael w czasach końca wedle proroctw dawnych izraelskim prorokom, to dlaczego oni Go wyręczają wcześniej. Skoro Izrael ma być sprowadzony z ziem północnych do Izraela to dlaczego zrobili to 60 lat temu?. Dlaczego tak wielu polityków światowych praktycznie są posłuszni tej idei ?. Zapytałem o to kabalistę ale nie otrzymałem jednoznacznej odpowiedzi, prawdopodobnie sam nie wie jakie są prawdziwe cele chabadu jednak dał się unieść nurtowi religijnemu jak zresztą każda religia ma to na celu, ślepo ufając swoim nauczycielom.

Chabad to ukryte działania mające na celu nie tyle przywitać ich mesjasza , ale głównie przyspieszyć jego przyjście, to kolejna rzecz jaką udało mi się ustalić. W ich doktrynach panuje przekonanie że, tradycyjni Żydzi ( ortodoksi ), hamują przyjście mesjasza swoim uwstecznieniem. Znaczy się pojmowaniem Tory w sposób tradycyjny. Ma to niby jakiś wymiar metafizyczny który spowalnia przyjście ich "mesjasza" . Więc mamy tutaj pewien rozłam wśród Żydów w tej sprawie, tradycjonaliści czekają w sposób bierny w ufności na Torze i prorokach, to te grupy Żydów , które są przeciwni powstaniu państwa izraelskiego. Oraz ci którzy obecnie rządzą USA, EU, Rosja,  zdobywają władzę i spowodowali powstanie państwa "Izrael". Oni starają się niejako wywrzeć wpływ na Boga wymuszając przyjście teraz i tu. To cała tajemnica tych 7 rebbe którzy od 250 lat prowadzą tą ideę aż do dziś kiedy się na naszych oczach urzeczywistnia.

Obawiam się że czeka nas fałszywy żydowski mesjasz, który narobi sporego zamieszania. Kabalista twierdził że będzie niszczył "gojów", niewielu nas ma zostać tylko do pracy, ale już teraz mogę dla nich pracować by mieć w przyszłości udział w ich bogactwach i świetności. Jest to tak sprzeczne z wizją snutą przez tradycyjnych proroków Izraela, na których rzekomo jest oparty w zasadzie Judaizm, że jest wprost nie do uwierzenia, jak bardzo Talmud potrafił zniekształcić proroctwa  ich przodków. W zasadzie możemy stwierdzić jednoznacznie  że:

- Judaizm obecnie nie ma nic wspólnego z Torą, pismami największych proroków Izraela.

- Żydzi nie są Narodem Wybranym ale zupełnie obcym tworem.

- Boże słowo zawarte w Torze nie ma większego znaczenia bez interpretacji  talmudystycznej.

- Żydowski mesjasz to nie jest Mesjasz zapowiadany przez proroków izraelskich, a raczej jego przeciwieństwem.

- Kabała ( żydowska  księga wyjaśniająca przyczynę wszystkiego , oraz boską osobę ) , jest zupełnie po za treścią tego co czytamy w Biblii, w zasadzie jest w sprzeczności.

Zapewne uderzyło was stwierdzenie tego , że żydzi nie są Izraelem  opisanym w biblii. To jest temat tabu na wszelkich witrynach chrześcijańskich ponieważ uderza to w tych , którzy samo chrześcijaństwo formowali. Temat jest tak trudny ponieważ wymaga wywalenia wszystkiego co wiemy o chrześcijaństwie  i próby zrozumienia tego jeszcze raz. Chrześcijaństwo zostało oparte głównie na naukach Pawła z Tarsu , który jako członek elity żydowskiej, znając kabałę dokładnie przekierował prawdziwą Ewangelię Chrystusa na tory bliższe panującej w tym okresie "gnostycznej wiośnie", w ten sposób ewoluowało chrześcijaństwo spychając Ewangelię Chrystusa w margines. Ostatecznie los zborów zakładanych przez Piotra Apostoła został ostatecznie zagłuszony przez nauki Pawła, ponieważ Grecy, Rzymianie, Egipcjanie  ideę gnostycyzmu mieli w swojej kulturze pogańskiej od zawsze. Szerzej temat ten opiszę w innym wpisie. Na razie odsyłam zainteresowanych do zgłębienia tematu Pawła z Tarsu.

 Paweł z Tarsu, prawdziwy ojciec Chrześcijaństwa!


 



Tagi: CHABAD
13:44, uramibushi
Link Dodaj komentarz »