RSS
piątek, 03 lipca 2015

Dobry siewca i zły Siewca.

Kiedy rolnik chce uzyskać plon, najpierw przygotowuje grunt, dokładnie go orząc i bronując. Sypie nawóz by to co włoży miało pożywkę. Kiedy nadchodzi odpowiedni czas sieje ziarno i czeka kiedy jego praca wyda „owoc”. Wstające kiełki z gleby to pierwsza oznaka że proces wzrostu właśnie się rozpoczyna. Historia o rolniku jest tutaj bardzo istotna w tym co chcę wyrazić. Jest swego rodzaju podobieństwem pewnych procesów, które zostały zainicjowane na naszym świecie. Przedstawię wam najbardziej istotne.

Siewca w Biblii.

W Ewangelii Mateusza Isus Chrystus ten, który jest Mesjaszem dał nam przypowieść o siewcy który sieje ziarno pszenicy .

Kiedy siewca zasiał pszenicę, w nocy przyszedł zły siewca i posiał kąkol. Roślina ta ma to do siebie że w wczesnej fazie rozwoju jest identyczna jak młoda pszenica. Słudzy zauważyli że razem z pszenicą kiełkuje coś jeszcze. Informują o tym Gospodarza :

„Przyszli więc słudzy gospodarza i powiedzieli mu: Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swojej roli? Skąd więc ma ona kąkol?” Mateusza 14.27.

Zastanówmy się przez chwilę, dlaczego zły siewca posiał po kryjomu kąkol. Bywało tak dawniej na wsi, że czasem zazdrosny sąsiad zanieczyszczał świeży zasiew swojego przeciwnika. Zasiany chwast miał na celu zmniejszyć plon . Przecież gdy by zazdrosny sąsiad lubił kąkol , zasiał by go na własnym polu ile wlezie. Dokładnie taki sam cel ma zły siewca w przypowieści jaką przytoczył Chrystus. Inną sprawą jest fakt że przybył nocą. Skryte działanie jest nieodłączne dla każdego kto działa na szkodę drugiego. Nie na darmo się mawia że noc jest przyjacielem złodzieja, skrytobójcy i cudzołożnika.

A on im rzekł: To nieprzyjaciel uczynił. A słudzy mówią do niego: Czy chcesz więc, abyśmy poszli i wybrali go?

A on odpowiada: Nie! Abyście czasem wybierając kąkol, nie powyrywali wraz z nim i pszenicy.

Pozwólcie obydwom róść razem aż do żniwa. A w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw kąkol i powiążcie go w snopki na spalenie, a pszenicę zwieźcie do mojej stodoły. Mat. 14.28-30

Gospodarz w trosce o swój plon nie pozwala na usunięcie młodego jeszcze chwastu, woli poczekać aż dobra pszenica wzejdzie razem z kąkolem. Wtedy będą łatwiejsze do rozróżnienia.

Przypowieść ta jest podobieństwem jakim posługiwał się Chrystus w przedstawianiu procesu, który nazywamy zbawieniem. Isus ( Jezus ), później wyjaśnia całą symbolikę przypowieści.

- gospodarz to Chrystus

- rola jest światem

- pszenica to synowie przyszłego Królestwa Bożego  

- kąkol to synowie złego

- zły siewca to diabeł

- żniwa to koniec świata ( w sensie końca władzy szatana )

Jak widać siewców mamy dwóch, dobry oraz zły, każdy z nich sieje inne ziarno i różne owoce przynoszą owe ziarna. Dokładnie tak jest w naszym świecie, zawsze musi ktoś zasiać, by można było potem pozbierać plon. O ile Chrystus przyszedł na ten świat z misją przygotowania „ gleby” i zasiania dobrego ziarna, człowieka zdolnego kierować się dobrocią i posłuszeństwem względem swojego Boga, oraz drugiego człowieka. Tyle że szatan sieje chwast z powodu nienawiści do Chrystusa, i nie chodzi mu o swoje owoce kąkolu by wzrastały dla jego „chwały”. Lecz by zniszczyć dobry plon !.

 

Zły siewca szatan!

Jest buntownikiem i kłamcą, kłamstwem zachęca innych do buntu, zwodzi pochlebstwem. Kidy już zwiedzie kogoś na złą drogę, drogę buntownika i przeciwnika Stwórcy. Stawia się jeszcze w tej samej chwili przed Bogiem i oskarża swoją ofiarę, która nawet nie ma o tym pojęcia, korzysta z każdej okazji by dostarczyć dowodów Bogu na to, że ma rację -  powiada:

„Zobacz Panie jak twoi ludzie drwią z ciebie i nie słuchają się twojego słowa, za garść dolara zostawią cię i zapominają, przyznaj że nieudali się tobie! „

Oczywiście jest to tylko hipotetyczna sytuacja wymyślona przeze mnie, jednak Księga Hjoba przedstawia nam dokładnie w jaki sposób szatan ratuje swoją skórę, starając się udowodnić soją tezę.

Księga Hioba wersja audio : https://www.youtube.com/watch?v=TjPjyPsTWYw&spfreload=10

Wszyscy którzy mu dobrowolnie służą, są okłamywani a ci którzy uważają go za swojego pana są automatycznie przez niego zdradzeni.

Ludzie którzy zaufali złemu siewcy służąc mu dzielą się na kilka grup:

- nieświadomi ludzie, nie znający Boga i tego co pragnie przekazać każdemu człowiekowi, cały Stary Testament i Ewangelie, które tworzą razem Słowo Boże zawierają instrukcje jak obronić się przed tym niszczycielem ludzi, szatanem. Cały świat jest pełen nieświadomych istot ludzkich, na podobieństwo do filmu, pt. „Matrix”. Z uwagi na swoją nieświadomość stają się obiektem ciągłej manipulacji przez elitę rządzącą światem. Mimo że pojawia się nieustannie u nich sumienie, chęć czynienia dobra, sprawiedliwości, jednak narzędzia kontroli takie jak : religia , rząd, nauka, bezustannie odciągają człowieka od poznania prawdy. Słudzy szatana dokładnie wiedzą że utrata sumienia, i pogrążenie się w złych czynach skutecznie uniemożliwiają zrozumienie prawdy.

Mówił więc Isus do Żydów, którzy uwierzyli w niego: Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie

I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi. E. Jana 8.31

 

- świadomi wyznawcy są ludźmi, którzy zostali okłamani naukami szatana, nie potrafią uwolnić się od demonów z powodu „korzyści” jakie one im oferują w zamian za wszelkie zło jakie czynią innym ludziom. Korzyści te to zwyczajna marność tego świata, pieniądze ,władza, wszeteczeństwo. Umiłowali tak te marności że nie chcą z nich rezygnować . Są to grupy wykonawcze wszelkiego zła na tym świecie. Zrzeszeni w różne tajne stowarzyszenia : Masonerię, tajne okultystyczne stowarzyszenia, wszelkiej maści syjoniści, kierujący się swoją szatańską ideologią. Mają one wiodący wpływ na politykę, kulturę, naukę, szkolnictwo oraz religię. Należy wspomnieć że w tych organizacjach jakie wymieniłem powyżej, znajduje się w większości wielu nieświadomych ludzi. Ponieważ wszelkie tajne stowarzyszenia posiadają kręgi wtajemniczenia, odpowiednio stopniując wiedzę swoich członków.

- hybrydy potomstwo upadłych aniołów , są to istoty pomieszane genetycznie z istotami anielskimi, w zasadzie z tym co zostało o świetlistych istotach anielskich. Przeczytać o tym możemy w Biblii : Księga Rodzaju 6 rozdział opisuje ten proces. Dokładniej przeczytać możemy w Księdze Henocha również 6 rozdział. W zasadzie wydaje się to na pierwszy rzut niedorzeczne, dla każdego kto pierwszy raz czyta Biblię. Jednak po dłuższym zagłębieniu się w różne źródła kulturowe : mitologię greków, Sumeru, Egiptu, Celtów, czy Indian obu ameryk. Okazuje się że wszędzie jest mowa o tych samych istotach, płodzących potomstwo z ludzkimi kobietami. Dzisiejsza archeologia potwierdza to licznymi znaleziskami ogromnych szkieletów, czy   wydłużonych czasek, które są cechami fizycznymi potomstwa upadłych, w Biblii nazywanych „nefilin”. Więcej w linku :

http://zastopujczas.pl/wiara/ludy-upadlych-aniolow/

Najprawdopodobniej istoty te nadal istnieją, są dzisiaj dobrze ukryci pośród wspomnianych tajnych organizacji, tworzą człon przywódczy. Możliwe zdołali się przystosować i ukryć swoje cechy zewnętrzne. Tacy znani ludzie jak David Rockefeller , Królowa Anglii mogą nimi być, lub po prostu dalszym potomstwem nefelinów. Jednak pewnym jest że są wmieszani w spiski przeciwko ludzkości , kierując świat ku zagładzie.

Czy teoriom spiskowym można wierzyć?

Najlepszym dowodem na prawdziwość różnych „teorii spiskowych” jest to, że kiedy zaczyna się je badać stwierdzamy po chwili brak możliwości innego wytłumaczenia . Oznacz to że prawdopodobieństwo zaistnienia zwykłego przypadku jest dalece mniejsza niż tajne celowe działanie. Przykładem może być „Atak na WTC”. Kiedy przebada się różne towarzyszące okoliczności oraz dowody, dochodzi się do wniosku że prawdopodobieństwo że 11 osobowa grupa terrorystów z drugiego końca świata. Porywa 4 samoloty, którymi niszczy dwie 300 metrowe wierze, oraz wywala 40 metrowy otwór w najbardziej opancerzonym i strzeżonym budynku świata. Kiedy przeanalizujemy to jakie niesie to konsekwencję polityczne i następstwa, okazuje się że dziwnym trafem zbiega się ta katastrofa z planami militarnymi samego „ugodzonego” w tym wypadku USA. Staje się właśnie wtedy w obliczu przykrej prawdy, że prawdopodobieństwo zaistnienia przypadku jest równe zeru. Więc co nam pozostaje? ….

SPISEK JEST NAJSTARSZYM I NAJCZĘŚCIEJ UŻYWANYM NARZĘDZIEM :

- sprawowanie kontroli

- przejęcie kontroli

- morderstwo

- kradzież

 

Twierdząc że teorie spiskowe to „stek” bajań okazujemy porażającą arogancję i głupotę, ku radości samych spiskujących. Najpierw badajmy sprawy potem oceniajmy, nie na odwrót.

 

Szatan ma wielu pomocników.

Taktyka działania złego siewcy polega na spisku mniejszości nad większością. Wysypując kąkol na pole sąsiada wystarczy niewielka ilość ziarna chwastu by skutecznie zaszkodzić. Na tej zasadzie oparta jest cywilizacja szatana w której żyjemy. Kiedy zły człowiek dostaje się do władzy zawsze sprowadza zło na swoich podległych. Rozszerza się jak zaraza jeden od drugiego zaczyna powielać nowe „standardy”. Jeśli władza kradnie, będą kraść podwładni. P.R.L. to doskonały przykład jak demoralizująco potrafi wpływać elita władzy na podwładnych.

Systemy władzy.

Pierwsze co szatan musiał uczynić by stworzyć bardziej sprzyjające warunki ku temu, to zniszczyć monarchię. Należy przypomnieć że Bóg zawsze błogosławił Królom, system monarchiczny to system sprawowania władzy przez tylko jednego człowieka, ma status nadrzędny nad wszystkim, władzę nad wszystkim oraz przede wszystkim, odpowiedzialny jest za wszystkich. Dla szatana taki system był niewygodny, utrudniał działanie, ponieważ jeśli władca był praworządny to i całe poddane mu społeczeństwo takie się stawało. Mało tego monarchia była dziedziczona dożywotnio. Dobry król miał równie dobre potomstwo, które przeważnie starało się dorównać ojcu. Kiedy królestwa się zaczęły wchłaniać i rozrastać, oczywiście dzięki działaniu duchów zwodniczych. Zaszła konieczność do tworzenia sejmików, senatów, ponieważ podbite narody chciały mieć coś do powiedzenia w sprawie ogromnych imperiów w których musieli wspólnie egzystować. Szatan to skrzętnie zaplanował. Po jakimś czasie senatorzy stawali się drugą władzą decyzyjną. Cesarze tracąc władzę nie raz powracali do starych systemów zwalczając senat, co powodowało natychmiastowe konsekwencję uprzywilejowanej mniejszości do zmiany cesarza. Pojawiły się nowe idee władzy u greków zwane demokracją, to one przejęły prym i są dzisiaj głównym systemem rządów szatana. Długo pracował nad tym by tak się stało, ponieważ tylko w systemie demokratycznym Kąkol może bez podejrzeń rządzić dobrym ziarnem.

Systemy religijne.

Jeżeli prześledzimy historię starożytnych cywilizacji, szybko okaże się że władza i religia zawsze się ze sobą przeplatały, lub były jednym.

Dwa filary władzy :   władca – religia

                                                              Barteq_php99VT0I_indeks

                                                            Pojedynczy filar, władca jednocześnie najwyższy kapłan.

                                                                jghjkkykyk

Nie było w historii świata innego schematu!

Człowiek jest tak stworzony przez Stwórcę by mieć z Nim ciągły kontakt . Kiedy ktoś zakryje przed nim swojego Boga, pojawia się naturalny „głód” i pragnienie odnalezienia go. Dlatego szatan skonstruował dualistyczny system władzy. Religia miała zaspokajać naturalne pragnienie człowieka, podstawiając mu same substytuty w postaci kultów ciał niebieskich, zwierząt, posągów. Za ten stan rzeczy odpowiada niewidzialny „świat” demonów, który chętnie przyjął na siebie odtwarzanie roli bóstw.

W dzisiejszym świecie wielu uważa, że religie pogańskie są w mniejszości, jednak nie jest to prawdą. Kościół katolicki, Islam, Buddyzm, to zdecydowana większość religii świata która jest zwyczajnym pogaństwem. Wielu może się zdziwiło że wymieniłem jako pierwszy Kościół katolicki. Nie przypadkiem zajmuje pierwsze miejsce, ponieważ jest największym skupiskiem wszelkich pogańskich religii, jakie tylko można sobie wyobrazić. Jest hołdem oddanym pogaństwu i emanuje nim jawnie, mimo że zasłania się chrześcijańskimi wartościami. Nie będę tu opisywał szczegółowo tematu z powodu ogromu dowodów jakie można przytoczyć, niezaznajomionych z tematem zapraszam do wnikliwych badań przekonajcie się sami:

 

 

System magii i wiedzy tajemnej.

Wiedza jaka została przekazana przez upadłe anioły ludziom w świecie przedpotopowym, ograniczała się jedynie do wytwarzania broni, używania magii, ozdabiania ciała.

Fragment Księgi Henoha:

„Azazel nauczył ludzi wyrabiać miecze, sztylety, tarcze i napierśniki. Pokazał im metale i sposób ichobróbki: bransolety i ozdoby, sztukę malowania oczu i upiększania powiek, bardzo cenne i wyszukane kamienie i wszelki [rodzaj] kolorowych barwników. I świat uległ zmianie.
Nastała wielka niegodziwość i wielki nierząd. Pobłądzili, a wszystkie ich drogi stały się zepsute.
Amezarak wyuczył zaklinaczy i nacinaczy korzeni, Armaros [nauczył] odklinania, Barakiel [ wychował] astrologów, Kokabiel złowieszczów, Tamiel wyuczył astrologów, Asradel nauczył dróg księżyca.
Ludzie ginąc wołali, a głos ich doszedł do nieba”.

Jak widać nacisk został położony na szkolenie wojenne oraz obsługiwanie magii. Mając takich „nauczycieli” w zaledwie 1000 lat człowiek stoczył się na dno. Cała ta wiedza przedostała się jakoś do nowego świata , dokładnie nikt nie wie jak to się mogło stać. Upadłe anioły nie miały dostępu do ziemi po potopie, Noe nigdy by nie przekazał takiej złej wiedzy swoim potomkom. Jedyna możliwość wskazuje na duchy zabitych w potopie nefelinów, potomstwo upadłych aniołów z kobietami ludzkimi. Najprawdopodobniej to właśnie demony zostały „nauczycielami” w naszym świecie. Spadkobiercami tej wiedzy byli kapłani chaldejscy, babilońscy, egipscy. Grecy z kolei nazywali tą dziedzinę alchemią. Tajne stowarzyszenia w kręgu masonerii posługują się tą wiedzą, dzięki czemu mają bieżący kontakt ze swoimi „nauczycielami”. Techniki kontaktowania się z demonami i obłaskawiania ich”mocy” jak to się ładnie nazywa w tych kręgach, nazywamy okultyzmem. Są to zazwyczaj rytuały w których upodla się człowiek , składając ofiary z zwierząt oraz ludzi. Demony zawsze kazały sobie słono ”płacić” krwią niewinnych. Wiedza ta przekazywana jest również za pomocą geometrii, adepci tej wiedzy przeważnie byli „najwybitniejszymi” budowniczymi cywilizacji. Każda katedra wybudowana w średniowieczu, klasztor , nawet mały kościół nosi ślady symboli okultystycznych. Zapoczątkowanie renesansu i przeniesienie uwagi z Boga na człowieka to właśnie zasługa tych cechów wolnomyślicieli. Oni powoli przejmowali władzę, przejmując uczelnie lub je budując. Powstanie akademii i, oraz uniwersytetów spowodowało rozprzestrzenienie się idei humanistycznych na cały cywilizowany świat. Ta bardziej łagodna część wiedzy tajemnej regularnie wtłaczana do głów, zaowocowała powstanie nowej dziedziny, którą obecnie nazywamy nauką. Od samego początku dziedzina ta konkurowała z religią. Idea ta w przyszłości posłużyła do walki z słowem Bożym, szatan zasiał w odpowiednim czasie złe ziarno, które wykiełkowało w naszych czasach, obecnie nauka przeszła dawno na nowe poziomy wiedzy tajemnej. Właściwie jest „czarną magią” i praktycznie nikt nie może niczego zweryfikować, teorie gonią inne teorie, na podstawie których tworzy się następne, chociaż tych pierwszych nikt nie udowodnił. Dochodzi do takich absurdów, że więcej wiemy o gwiazdach tryliony kilometrów od nas, podczas gdy nie bardzo pojmujemy jak woda płynie pniem w górę.

Cytat jednego z „szalonych naukowców inżynierów”:

Clarke's Third Law

„nauka na wysokim poziomie, jest nie do odróżnienia od magii”

Oczywiście obecna nauka jest w większości ”bajką na resorach”. Ludzie wierzą bezmyślnie w te kłamstwa ponieważ wczesne szkolnictwo wpaja nam je do głów od najmniejszych lat. Za pomocą prania mózgu przed telewizorem czy komputerem.

Krótki film na temat magii prania mózgu :

Dzisiejszy świat pełen jest nowoczesnej technologii, która w 90 % powstała podczas konstruowania nowej broni. Nawet teflon który obecnie znajduje się na patelniach powstał przypadkiem, podczas próby zrobienia super laminatu chroniącego dysze silników myśliwców. Cała myśl i innowacja koncentruje się na zabijaniu drugiego człowieka. Wszyscy to wiedzą, każdy zastanawia się nie potrafiąc sobie tego sensownie wytłumaczyć. Elity świata podsuwają nam odpowiedzi, oni to lubią robić:

- „ człowiek jest zły, nie udał się ewolucji”,

- „ jest nas za dużo”

- „ jesteśmy najgłupszym ze zwierząt na ziemi

Wszystkie te hasła są kłamstwem, tylko głupiec wierzy temu światu, też byłem takim głupcem czytałem różne „mądre artykuły, oglądałem wiele programów z kanału „Discavery”. Co ciekawe Biblia wydawała się dla mnie jakimś zabobonem i starociem. Wielce się zdziwiłem czytając ją, jaka niespotykana mądrość wypływała z każdego zdania, było to odkrywaniem świata na nowo, odkrywania prawdy o tym że żyjemy w niewoli szatana. Wszystko co badałem przedtem, każda „teoria spiskowa” zaczęła pasować do układanki. Szybko zorientowałem się co jest prawdą a co dezinformacją. Odkryłem kto nami rządzi i co chce osiągnąć. Nie pieniądz rządzi światem, jest jedynie narzędziem w rękach niewidzialnej grupy. Nauka i sztuka to głównie bajki i kłamstwa, potrzebne do zwalczania idei Boskiego tworzenia. Kościoły to „ośrodki kontroli” tych którzy mimo wszystko nadal szukają Najwyższego, trzymają wiernych w letargu duchowym, oby się nie połapali w prawdziwej Ewangelii”. Wszystko ustawione jest jak w zegarku na chaos i destrukcję. Szatan kończy ostatni cykl wyniszczania człowieka i chce byśmy razem z nim zginęli z ręki Boga. Jest samolubny i nienawidzi nas tak bardzo, że zrobi wszystko byś poszedł za nim w ogień.

Mówią jego ludzie:

„Boga nie ma, możesz robić co chcesz”

A ja wam mówię:

„Bóg jest, i będzie to dla ciebie wielkim zaskoczeniem, nie pozwól się zaskoczyć, sprawdź sam czytając jego Słowo póki jeszcze masz czas!.”

 

 

01:30, uramibushi
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 31 marca 2015

Temat homoseksualizmu jest dość wrażliwy i dość niebezpieczny dla osób, które  starają się ukazywać fakty w sposób najbardziej racjonalny jak się da. Tekst ten nie ma na zadaniu pokazywać mój stosunek do zjawiska homoseksualizmu, ponieważ jest to oczywiste że jestem przeciwnikiem tego procederu, nie tylko z uwagi na moją wiarę w Boga, ale również stu procentowe przekonanie że jest to wysoce szkodliwe dla funkcjonowanie człowieka,  uwłaczające, oraz ujmujące mu z wszystkiego tego co uważamy za człowieczeństwo.Jest to bardziej próba wskazania na pewne powiązania problemu homoseksualizmu z światem "duchowym", który bardzo rzadko jest łączony.

Jeśli na tym blogu czytacie o świecie duchowym, przeważnie mam na myśli  świat demonów. Ponieważ jedynie one ingerują bezustannie w nasze życie, jedynie one mają na celu byśmy jako autonomiczne jednostki wchodzili w konflikt ze swoim człowieczeństwem. Duch Boży szanuje naszą wolę i jest daleki od ingerencji, to jest właśnie ten wielki dar od naszego Stwórcy, wzajemne poszanowanie i wolna wola.


Czym jest Homoseksualizm?

Zjawisko powszechnie znane i nie będę tutaj za bardzo obrazowy jak to mam w zwyczaju, skupię się raczej  na jego budowie na początek.

- skłonności homoseksualne jest to stan umysłu w którym pojawiają się chęci uprawiania seksu z  partnerem tej samej płci. Oczywiście są na to różne teorie, jedni twierdzą że to stan chorobowy, inni że to normalny proces rozwoju człowieka. Jak by to politycznie nie oprawił ten stan pojawia się w wczesnym stadium dojrzewania, choć nie jest to regułą, bywają przypadki pojawienia się takich skłonności nawet po okresie dojrzewania. Przeważnie ma to związek z przewlekłym uzależnieniem seksualnym, dotyczy to również osób które były w dzieciństwie molestowane seksualnie. Jednak ten tor myślenia jest obecnie przez politykę światową mocno krytykowany, dzięki czemu nie ma badań nad tymi czynnikami, oraz kompletny brak wyników na których moglibyśmy się oprzeć. Pojedyncze głosy specjalistów , którzy przeważnie wyrażają je bez autoryzacji, nie mają szans z polityką finansującą propagandę GENDER.  

- zachowania homoseksualne. Kolejny etap pojawiający się jako następstwo wyżej opisywanego. Występuje w momencie kiedy pod wpływem skłonności człowiek zaczyna uprawiać homoseksualny seks, dotyczy to również  masturbacji pod wpływem pornografii, jak w temacie. Na tym etapie człowiek się decyduje na kontakt seksualny, szukając usprawiedliwienia swojego działania. Propaganda Gender wspierana przez silne lobby finansowane przez "elity świata", zadbały o odpowiednie wychowanie społeczeństwa, oraz odpowiednie obniżanie moralności do tego stopnia że osoby takie są wręcz nawoływane by oddały się swojemu "homoseksualnemu przeznaczeniu". Jest to wybitna klęska człowieczeństwa jakiej jesteśmy świadkiem, celowe działanie mające na celu wyrządzanie krzywdy osobom z tymi skłonnościami. Nie nam robią  krzywdę, to oni będą odpowiadać za swoje czyny przed Stwórcą tego świata. Niestety obecnie mało kto traktuje poważnie istnienie Boga. Tak czy inaczej  homoseksualiści  są "z ręką w nocniku", kiedy decydują się oddać swoim skłonnościom.

- gej, lesbijka. Ostatni etap w którym osoba definiuje siebie w kategoriach preferencji seksualnej, zaznaczają swój styl bycia, podkreśla swój pociąg do płci przeciwnej co określa jego tożsamość. Jest to etap który nie jest osiągany przez większość homoseksualistów. Ogłoszenie się gejem lub lesbijką oficjalnie to bardziej polityczne posunięcie niż potrzeba. Jest to bardziej zjawisko wykreowane niż naturalna chęć ujawnienia się. Elity dokładnie wiedzą jak wyszkolić społeczeństwo do buntu. Bunt pojawia się głównie przeciwko społeczeństwu, które myśli inaczej, ale również, albo przede wszystkim bunt przeciwko swojemu sumieniu, oraz samemu Bogu, który wyposażył nas w nie, byśmy wiedzieli co złe co dobre.

 

Homoseksualizm jako wybór - Teoria Preferencyjna

Teoria ta zakłada, że człowiek dokonuje wolnego wyboru zostania homoseksualistą. Pogląd ten był szeroko rozpowszechniony w latach 50 i 60 ubiegłego wieku, a przyczyniły się do tego także głosy zadeklarowanych homoseksualistów. Podkreślali oni, że dokonują wyboru homoseksualizmu jako stylu życia, ponieważ z jego luzem moralnym i odrzuceniem konwencji jest o wiele bardziej atrakcyjny od konwencjonalnego. Pogląd ten jest niemożliwy do udowodnienia. Jedyną możliwą metodą badania jest pytanie homoseksualistów o ich pogląd na tę sprawę. Jednak uzyskamy w ten sposób wyłącznie ich subiektywne odczucia. Czyli w rzeczywistości przekonanie: "to mój wybór" może być po prostu racjonalizacją czegoś, co zaszło niezależnie od jego woli.

                                     cytat pochodzi z artykułu : link

Jest to główny nurt polityczny elit, jest to owoc ich wysiłku mającego za cel zracjonalizowanie czegoś co nie jest racjonalne. Z tej definicji jedno bije w oczy: "jest to nasz wybór". I tu pojawia się problem, skoro tak, to znaczy że  zgadzają się ponieść wszelkie konsekwencję swojego wyboru. I nie mówię tu o zagrożeniach chorobowych związanych z sodomią, ale o  sądzie Bożym. Czy zdają sobie do końca sprawę co  będzie jeśli okażę się dla nich kiedyś faktem że On naprawdę istnieje?. 

A co jeśli to nie jest do końca ich wybór ?

Ingerencja świata duchowego

Demony mają w zwyczaju prowadzenie czynności dywersyjnej przeciwko człowiekowi. W artykułach niżej opisywałem różne formy ich działalności, ezoteryzm, magia, fałszywe religie, okultyzm. Wszystkie te formy przeplatają się tworząc podstawy systemu światowego w jakim obecnie żyjemy. jest pewne że duchy te wszczepiają się w jakichś sposób w nas, manipulując nami. Wpływając znacznie na wykonywanie wyboru przez człowieka.

Pewne jest to że człowiek regularnie nawiedzany przez te duchy zmienia swoje podejście do swojego sumienia, oddala się od  nadanych norm przez naszego Stwórce, pogrążając się w co raz większym nieładzie.

Pewne jest również to że oznaką tego wpływu jest utrata moralności, to jest dokładnie to co Chrystus mówił:

"dobre drzewo wydaje dobry owoc, złe drzewo wydaje zły owoc, nie może dobre drzewo wydać złego owocu, a złe dobrego"

Czy są jakieś rzeczowe dowody, powiązania ?

Istnieje pewien związek z nawiedzaniami demonicznymi a zmianą orientacji seksualnej, przytoczę tu  przykład pewnego afrykańskiego szamana Credo Mutwa. Jest on znanym ezoterykiem, oraz okultystą. W swoim wyznaniu w wywiadzie dla Davida Icke  na temat reptylian. Opowiada zdarzenie, gdzie został pojmany przez te istoty, które wykonywały na nim czynności seksualne co  w rezultacie "zaowocowało" pojawieniem się skłonności homoseksualnych. rzeczywistości było atakiem demonicznym. Osoba , która od dziecka zajmuje się okultyzmem jest wystawiona na takie ataki.Normalny człowiek ma małe szanse zostać zaatakowanym w ten sposób.

Wywiad z Credo Mutwa, jest tego 22 filmiki, ja daje dokładnie moment kiedy opowiada interesujący nas fragment. link

W jego zeznaniu występują wszystkie wskaźniki wskazujące na kontakt duchowy: pojawienie się nagłego zimna, fetor, wywoływanie wściekłości u psów,

być może te istoty to kompilacja demonów i jakiejś technologi, warto wysłuchać całego wywiadu.

Innym powiązaniem może być specyficzne zmiany motoryczne, ciała lub mimiczne twarzy. Osoby podające się z homoseksualistów, głównie mężczyźni mają specyficzne wyrazy twarzy, oraz gesty potocznie nazywane "zniewieściałymi".

proszę obejrzeć ten filmik link

Wyraz twarzy tego  człowieka to typowy objaw stanu zwanego "zademonieniem". Sama motoryka ciała wskazuje na spore problemy osobowościowe. Problemy takie zawsze pojawiają się w kontakcie z silnymi zwierzchnościami. Sposób ubioru i eksponowanie odmienności jest bardzo ważne dla osób pod wpływem demonów. Podobnie jak  subkultury które są pod specjalnym zainteresowaniem demonów, typu :

- heavy metal

- black gotic

- E.M.O.


                        Chłopiec  EMO, wahania nastrojów, i ponure  podejście do życia, bardzo często w EMO nawiązuje do cierpienia upadłych aniołów.

Warto wspomnieć że w subkulturze E.M.O. jest moda na zachowania homoseksualne. Moda to złe określenie, raczej wydaje się być to raczej efekt uboczny tego "stylu życia". Młodzież odnajdująca się w tej subkulturze to osoby owładnięte "duchem" od wczesnych lat dzieciństwa.

Zadawanie sobie nacięć na ciele to kolejny objaw natchnienia demonicznego, emanacja zachowaniami homoseksualnymi.

Kolejnym powiązaniem jest związek rytuałów okultystycznych z seksem homoseksualnym. Jak wiadomo rytuały mają na celu przywołanie lub obłaskawienie "sił natury", bo tak okultyści nazywają demony. Wiele przekazów oraz opisów rytuałów dokonywanych przez kapłanów wskazuje na sporą popularność seksu homoseksualnego. W szczególności dwóch mężczyzn, lub w formie pedofilii. Są to najbardziej "cenione ofiary " jakie może złożyć okultysta demonom. Są również potwierdzone przypadki inicjacji w postaci aktów seksualnych na nowicjuszach niektórych tajnych stowarzyszeń z obrębu masonerii. Słynna Skull&Bones, do której należeli  byli prezydenci Bush, i inni politycy związani z Uniwersytetem Yale.

Mekka  masonerii USA Yale Uniwersytet, WYLĘGARNIA ELIT ŚWIATA

Musimy zrozumieć że elity świata prowadzą grę przeciwko Bogu i jego prawu. Słowo Boże zabrania kontaktów homoseksualnych. Bóg nie wyjaśnia dlaczego, nie wdaje się w rozległe polemiki na temat prawa do miłości czy wolności. On jest Prawem i Sprawiedliwością, w jego oczach to obrzydliwy czyn i nie pozwala by jego dzieło  jako człowiek w pełni kalał się takim zachowaniem. Czy myślicie że jestem zacofany że tak myślę?, a może brak mi miłości ?, może kieruję się nienawiścią?

Nic z tych rzeczy !!!

Jestem w ogromnej większości normalnych ludzi myślących w prawidłowy sposób, myślisz że aprobując homoseksualizm jesteś w większości ?

Oto prawda skrywana za fałszywymi mediami :




01:16, uramibushi
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 lutego 2015

Post ten wiąże się z pytaniem jakie zadał gość tego bloga : "oset - 56", pod wcześniejszym wpisem dotyczącym: "zadawanie śmierci dla przyjemności". Pojawiło się pytanie aby omówić tak zwane obciążenia psychiczne z punktu widzenia chrześcijanina. Pojęcie obciążenia duchowego pochodzi z nauk ezoterycznych, dotyczy ono oddziaływania obcych bytów duchowych i obcej energii na człowieka.

definicja ta pochodzi z strony :http://oczyszczanie-duchowe.blogspot.com/

Co kryje się pod hasłem obciążenia duchowe ?Tego typu obciążenia jak obce niekorzystne dla nas byty , czasem inne Dusze ,  inne obce energie które pasożytują i żywią się naszą energią , utrudniają nam życie i rozwój.



Chciałbym zaznaczyć, że nauki wywodzące się z ezoteryki to jedynie założenia, wszelkie przepływy energii, czy pasożytnicze byty duchowe to jedynie nauki, które pochodzą od osób , mistrzów, objawiających to jako prawdę. Jednak wartość ich przekazów jest praktycznie zerowa ! .. dlaczego ?

Ponieważ źródłem tej nauki są właśnie te byty duchowe, dokładnie te same które postawiły te założenia na których bazuje ezoteryka. Powoduje to ogromne zamieszanie. To jest w zasadzie paradoks, ezoteryk musi polegać na "słowie" obcego, nie znanego bytu, który jest jedynym źródłem informacji, o nim samym jak i o świecie duchowym.. Musi uwierzyć na "słowo", nie ma żadnego innego punktu odniesienia jak tylko ten byt który mu objawia.To oni podzielili świat duchowych bytów na czarne- białe, podobnie zmuszony był postąpić świat okultystyczny, tworząc podział na białą i czarną magię.

Co na to chrześcijanin ?

Obciążenie duchowe o którym mowa to zwyczajny skutek uboczny działania demonów. Ezoterycy strasznie komplikują bardzo prosty temat, rozdzielają byty na ciemne i białe, dobre i złe, wprowadzają do tego energie, która również jest dobra i zła, szkodzi lub pomaga. Ja uważam że wszelkie byt to demon, wszelki demon jest zły, a jego działania mają na celu szkodzenie.

demon :

- duch  przedpotopowych istot cielesnych nefilin

- nienawidzi ludzi, z powodu tego że mają szanse żyć wiecznie, oni są w poczekalni na wyrok śmierci.

- demon nie podlega prawu łaski, nie ma nic do stracenia

- stara się zawładnąć życiem człowieka, ponieważ widzi w tym jedynie korzyści dla siebie

- demon jest ustawicznym kłamcą, jest zdany jedynie na kłamstwo, prawda mu szkodzi

- demon żyje na ziemi bez ciała, wykonuje polecenia szatana ale musi uważać również na to co robi by nie rozzłościć Istot Bożych ( aniołów).


Demon jest względem Boga , istotą dużo niższą niż człowiek. Jest on tym co pozostało po "hybrydach", ludzi i upadłych aniołów. W sztuce są przedstawiani jako mocarze, sztuka jest ich najlepszym "medium". Mimo że są bardzo niebezpieczne dla człowieka, bardzo łatwo się przed nimi obronić jeśli tylko zaufamy Chrystusowi, ponieważ on ma nad nimi pełną władzę. Jeśli nie znamy Boga i jego Syna, demony mają żer na nas. Lecz uciekają w momencie kiedy się pojednamy z Synem Bożym. Niestety ezoterycy nie biorą tego pod uwagę, ufają  demonom, które  kontrolują ich całe życie, oraz tych którzy przychodzą do nich po pomoc z dokładnie tego samego powodu.

To tak jak by  walczyć z uzależnieniem od alkoholu piwem, które również zawiera alkohol.


Jeśli chodzi o energię, którą demony rzekomo czerpią od ludzi, możliwe że tak jest, ale jest to jedynie teoria. Demon stara się przedstawić przyczynę istnienia złych duchów , które są pazerne na naszą "energię". Jeśli duchy są wyżej w hierarchii, to dlaczego czerpią z nas energię ?. Raczej jest to sztuczny podział, maskujący ich prawdziwe intencję. Demony boją się wody, być może kojarzy im się z otchłanią która moim zdaniem jest ogromną głębiną. Jeżeli zapytacie chrześcijanina czy człowiek posiada jakąś energię, on powinien wam odpowiedzieć:

Jedyną energią dysponuje Bóg

Uzurpowanie sobie prawa do posiadania energii sprawczej, to pomysł szatana, to on zwiódł Adama i Ewę. Jest to "stary" sposób na zwiedzenie człowieka, podanie mu nadziei na to że stanie się "emanacją" Boga. Ezoterycy błądzą w świecie fantazji, wielu widzi rzeczy, które są  fabrykowane przez demony, one wiedzą zawsze co mają pokazać, co powiedzieć.

Obciążenie psychiczne to wypadkowa działania demonów, tak zwana energia to ich działanie. Skoro  demon jest zły to i skutki zawsze takie będą.

Rzeczywistość jest prostsza.

Sklasyfikujmy problem inaczej :

Obciążenie genetyczne, a nie duchowe. Polega na pewnych zmianach w naszych genach, które ułatwiają demonom oddziaływanie na nas. Może również nieść to co ezoterycy nazywają obciążeniem psychicznym

- ingerencja zewnętrzna demonów, potęguje obciążenia psychiczne

- wolna wola człowieka

Są to moim zdaniem trzy główne przyczyny, które wywierają na nas wpływ, podczas całego naszego życia. O ile na obciążenie genetyczne wpływu nie mamy to na pozostałe dwa mamy spory. Najciekawsze jest to że by pozbyć się dwóch pierwszych wystarczy skupić się na wolnej woli. Dzięki odpowiednim wyborom możemy uwolnić się od obciążeń genetycznych, oraz kłamliwych bytów.


Wystarczy otworzyć Ewangelię i czytać, nie ma lepszego sposobu. Wieżę że kontakt z Słowem Bożym naprawia nasze geny, czego przykładem może być kompletna zmiana osobowości. Wolna wola wtedy nie stanowi problemu, a raczej uwalnia nas stopniowo z okowów wszelkiego bytu demonicznego. Oczami każdego chrześcijanina demon to żałosny byt, nie ma w nim nic nadzwyczajnego, nie będzie się go nikt radził ani pokładał w nim nadziei.

Każdy ezoteryk powinien sobie postawić pytania i zastanowić się komu powierza swoje życie i nadzieję.

Ta okładka wiernie obrazuje czym jest ezoteryka

Wysoce nierozważnym jest ufanie nieznanym bytom, powinniśmy brać poważnie ostrzeżenia zawarte w Biblii, Bóg przestrzega przed czarami i magią, wieszczbą. Nauka ezoteryczna polega dokładnie na tych "filarach".


sobota, 14 lutego 2015

Temat ten zdaje się nieco odbiegać od reszty artykułów jakie tu można spotkać, ale jest to jedynie pozorne. Wszyscy wiemy na czym polega uzależnienie, jest to pociąg do nieustannego zaspokajania potrzeby, która pojawia się w naszej głowie. Uzależnienie ma to do siebie że drąży człowieka od środka, do puki nie zostanie  ona zaspokojona.A co jeśli uzależnieniem może się okazać zabijanie?. Jakiś cza semu natrafiłem na artykuł o pewnej książce pod tytułem :

"Żołnierze. Protokoły walk, zabijania i umierania"

Książka zawiera masę  opowieści nagrywanych potajemnie  przez Brytyjski wywiad, w celach niemieckich jeńców wojennych z  okresu II w. ś. Są tam nie ciekawe wspomnienia żołnierzy, przechwalających się swoimi "dokonaniami" podczas staczanych bitew. Należy zaznaczyć że głównie byli to zestrzeleni piloci słynnej Luftwaffe o raz marynarze Kriegsmarine.

Chciałbym zaznaczyć dla tych osób, które uważają niemieckie formacje takie jak Luftwaffe czy Wermacht to synonim przykładnego zachowania. Oraz krążące opinie że kierowały się honorową walką i nie brały udziału w mordach i zabójstwach, że jest to typowe kłamstwo propagandowe. Nie tylko  "SS" czyniło zbrodnie, ale i piloci, marynarze. Ta książka dokładnie to wyjaśnia i obala wszelkie mity, pokazuje prawdę na temat wojny i kto na nich walczy zawsze w pierwszych szeregach.

 

Żołnierz nasiąka przemocą w trakcie  wydarzeń na froncie.

Istnieje taka opinia że ludzie poddanie ciągłemu stresowi i wszechobecnemu widokowi śmierci stają się bestiami. Po tym co tutaj zaraz przeczytamy dowiemy się że nie jest to prawdą. Jest to nic innego jak zwyczajne uogólnienie. Pewne i udowodnione jest raczej to, że człowiek zaczyna cierpieć na syndrom po stresowy, który objawia się zwiększoną agresja, jednak człowiek nie jest bestią tylko ofiarą i cierpi wiele lat. Jest również udowodnione że żołnierz piechoty styka się bezpośrednio ze śmiercią i jest on bardziej podatny na chwilowe napady szału podczas walki, gdzie zabija wroga bez mrugnięcia. Walka to specyficzna chwila, w której człowiek oddaje się temu stanowi umysłu by najzwyczajniej przetrwać bitwę. Możemy to zaobserwować w wielu filmach  wojennych o Wietnamie, tam  autorzy kładli specjalny nacisk by ująć w pełni czym jest strach i szał bojowy.

                        Ci żołnierze nie mają wzroku morderców, oni są tuż przed walką i czują że zaraz będzie "jadka", być może w myślach proszą Boga by tym razem obyło się bez strzelaniny. Zapewne ci weterani widzieli nie jedno. Kiedy rozlegnie się odgłos walki oni zaczną zabijać, ponieważ sytuacja zmusza żołnierza  do zabijania. Przeciętny człowiek będzie zabijał gdy pojawią się właśnie takie okoliczności.

 

No dobra jeśli zwykły człowiek będzie zabijał podczas walki co w takim razie robi człowiek "nie normalny" ?, czy istnieją tacy ludzie?.

Koneserzy zabijania.

Kiedy dym bitwy opada i opadają również emocję, żołnierze zapalają papierosy i zaczynają im się trząść ręce. Muszą ochłonąć i dojść do siebie, zapewne wielu jeszcze trzyma adrenalina i wiwatują, śmieją się, że udało im się przetrwać. Jednak jest jeszcze jeden typ żołnierza, ten który wychodzi na pole bitwy i dobija rannych. Czasem zabija bezbronnego niby przypadkiem. Tego typu żołnierz potrafi zastrzelić każdego z zimną krwią, mimo że  w większości  w otwartej walce nie cechują się zbytnia odwagą i walecznością.

Bardzo często są to oficerowie, którzy siedzą zaszyci w okopach kiedy ich żołnierze giną, jednak kiedy trzeba strzelają bezbronnemu w głowę robią to bez wahania i chwalą się tym na zdjęciach. Wszelkie masakry które na jeńcach czy cywilach, które odbywały się na polach bitew, zawsze przypisywało się żołnierzom zmęczonym walką, nasiąknięty przemocą, psychologowie zbudowali na tym teorię że każdy z nas może stać się takim człowiekiem, wystarczy ubrać nas w mundur i wysłać na front. Jest to oczywiście nie prawda.

Niemiecki oficer Luftwaffe, pilot z okresy II w.ś.

"Zacząłem odczuwać potrzebę zrzucenia bomb. To nieźle rajcuje, przyjemne uczucie. Tak samo piękne, jak kogoś zastrzelić".

                  ( cytat z wyżej wymienionej książki )

O ile teoria psychologów jeszcze jakoś do "przepchnięcia " jest  w kontekście żołnierza piechoty, to w przypadku tego lotnika nie bardzo się sprawdza. Lotnicy  zrzucają bomby mechanicznie, nie widzą wroga , nie widzą często skutków swojego nalotu. Obserwują pole walki z zupełnie innej perspektywy. Ten człowiek nie styka się regularnie z przemocą, trudno go wytłumaczyć w sposób jaki tłumaczą to psychologowie obecnie. Mało tego cytat ten pochodzi od jeńca  z okresu :17 lipca 1940 r. Czyli początek zmagań wojennych, trudno go również wytłumaczyć że robi to tak długo że przywykł.

Pohl, bohaterski  lotnik Luftwaffe, strzelec pokładowy :

"Otóż już 4 września 1939 roku odczuwał on przemożną przyjemność w strzelaniu z lotniczego działka pokładowego do cywilów i żołnierzy rozbiegających się na polach i łąkach. Tylko koni mu bardzo było żal, bo aż fruwały na wszystkie strony. Okres przyzwyczajania do wojennej traumy trwał u niego całe trzy dni spędzone na bombardowaniu polskich miast. Siedząc w celi wspominał z rozrzewnieniem, jak to wspaniale by było, gdyby zrzucił 32 bomby na rynek, gdzie było wielu ludzi. Niestety, podczas tego nalotu został zestrzelony - a tak przyjemnie się "kosiło" ludzi amunicją zapalającą... Żal tylko, że nie zdążył zabić człowieka "tak z ręki"

                     (cytat z książki wymienionej wyżej jak wyżej )

Czyż świat z "lotu ptaka" nie wygląda pięknie ?, jednak temu lotnikowi brakowało czegoś, mordowania ludzi, a tak to tylko trzeba wstać wcześnie bo o 5 rano i jeszcze nudna odprawa, potem ciężki spadochron. Zanim dolecimy na front gdzie spalimy wreszcie kogoś i może sobie postrzelam do ludzików. Zapewne nie raz mówił do kolegów:

"zazdroszczę tym z piechoty!"

Jednak był w bardzo odpowiednim miejscu dla tego typu ludzi, w miarę bezpieczny i bezkarny, z ogromną przewaga nad swoimi ofiarami.

 

Podobna sytuacja z marynarzami słynnych U-botów, ich walka polegała w większości na mechanicznych czynnościach. Cel widział jedynie kapitan i oficer peryskopu celowniczego. Większość zajęta była ładowaniem torped i obsługą mechanizmów. Mimo to dokonywali strasznych rzeczy, i wszyscy dobrze zdawali sobie z tego sprawę. Nie my ich będziemy sądzić, wielu zapewne robiło to z powodu ideologicznych, poddani propagandzie.

Marynarz Solm

Niejaki Solm mówi o "dużej radości" z faktu zatopienia transportu dzieci - najprawdopodobniej był to statek "City of Benares", po zatonięciu którego życie straciło 77 brytyjskich dzieci. Ogólnie jednak, w opowieściach "podwodniaków" nie pojawia się pojęcie "frajdy". Jest za to dużo "rozwalania" i "załatwiania", zaś polowania to dla nich jedynie licytowanie się zatopionym tonażem. 


Oczywiście  Solm nie był zwykłym marynarzem, to osobnik z grupy koneserów zabijania. Żaden normalny człowiek nie chełpił by się takimi rzeczami. Należy pamiętać że ci ludzie zostali zwolnieni do domów zaraz po zakończonej wojnie. Zapewne dostali ordery, dożyli spokojnej starości. Raporty z których pochodzą wymienione cytaty zostały utajnione przez Brytyjczyków na 60 lat, nigdy nie wykorzystano podsłuchanych rozmów tych zbrodniarzy do postawienia ich przed sądem, dlaczego ? Z bardzo śmiesznego powodu, by nie wyszło na jaw że Anglicy podsłuchiwali jeńców, co było  by naruszeniem konwencji i grożącym dyplomatycznym skandalem. Oczywiście powód jest "powalający". Pamiętajcie: swoi chronią swoich, sprawiedliwość jest na samym końcu kolejki.

Człowiek bez sumienia się rodzi, czy takim się staje ?

Wiele się nad tym zastanawiałem, wydawać by się mogło że to jakieś zaburzenie, choroba. Jednak nic z tego, z moich badań i studiowania Biblii oraz naukowych publikacji na temat :" Border Line", doszedłem do wniosku że ludzie tacy rodzą się z takimi skłonnościami.

 

Biblia opowiada o istnieniu tak zwanych "nefilin", ludzi którzy są potomkami ludzkich kobiet i  istot duchowych, w Biblii zwanych upadłymi aniołami. Dowiadujemy się również że obok rodzaju ludzkiego, żyje "nasienie węża", które odnosi się do pokolenia węża, czyli szatana. Jest to opis ludzi o dokładnie takich cechach jakimi szczycą się opisani wyżej "koneserzy zabijania". Kiedyś myślałem że "nasienie węża" to po prostu zwyczajni ludzie wybierający zło. Jednak teraz widzę związek i pewną zgodność, między ludźmi bez sumienia a ich genami, z resztą nauka potwierdza ten związek, co jeszcze bardziej nadaje Biblii ogromnej wiarygodności jako zapisowi historycznemu.

Nauka rozgranicza osoby chore i normalne. Dla nich każdy schizofrenik to chory człowiek, podobnie jak sadysta, podczas gdy homoseksualista i "border line" to zdrowy człowiek, jedynie z  odmiennym postrzeganiem. Oczywiście nigdy nie zgodzą się, że są osoby z odmiennymi genami, które nie są pochodzenia mutacji genetycznej, tylko wywodzą się od odmiennej istoty niż człowiek. Istoty upadłej moralnie. Nie przyznają możliwości że geny niosą wiadomości o stanie duchowym istot, oraz moralnym, które zostały "wszczepione" nam przez, upadłych aniołów . Ponieważ uwiarygodniło by to  historię świata według Biblii, którą sam Bóg nam dał, byśmy znali prawdę.

Obawiam się że to nie ma szans na wyjście po za  obręb "teorii spiskowej", dlatego że wiele osób które stoi na czele elity świata to są właśnie osoby pokroju :borderline, koneserzy śmierci, są to potomkowie nefilin, trzymają władzę nad światem, są idealnym narzędziem w rękach szatana. Tworzą  strukturę systemu kontroli świata, nie pozwolą nam na poznanie prawdy. Dlatego te raporty przeleżały utajnione 60 lat w archiwum, dlatego sprawiedliwość nie istnieje na tym świecie bez interwencji samego Boga. Dlatego wreszcie  pojawić się musiał Chrystus by przynieść "pakiet naprawczy" zwany przez nas Ewangelią. Tak proszę państwa Ewangelia to lekarstwo dla ludzi pokroju :

- border line

- homoseksualistów

- nimfomanów

- sadystów

-  a nawet koneserów śmierci

Ona ma moc naprawiania naszego zanieczyszczonego DNA, czego skutkiem jest pojawienie się czegoś co szatan odebrał wielu ludziom, sumienia. Wszyscy tak zwani normalni, którzy je mają, ale tłumią je w sobie, po przez czytanie ewangelii doznają wyostrzenia sumień, które gdzieś tam "czuwają" w nadziei że sobie wreszcie o nich przypomnimy. Lekceważenie tego może skutkować poważnymi konsekwencjami,  jakie czekają nas w czasie ostatecznym, kiedy obędzie się sąd nad światem zapowiedziany przez Boga w Biblii. Ewangelia Chrystusa to ostanie instrukcję jak się do nich przygotować by zachować życie.


sobota, 07 lutego 2015

Kiedy stoimy na ulicy wielkiego miasta, i rozglądamy się do  koła, widzimy naszą cywilizację, samochody i ludzie "płyną" ulicami, w równych odstępach czasu , ogromne masy ludzi i maszyn rusza i staje. Kierowane sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi. Ogromne metropolie połączone drogami i systemami łączności, jak sieć pająka. Idziesz ulicą, mijasz postacie, czasem się im przyglądniesz ale nie za długo, bo może im się to nie spodobać. Chcesz przejść na drugą stronę ulicy, musisz podejść do wyznaczonego miejsca, i czekać aż system da tobie sygnał światłem  i dźwiękiem. Czasem masz minimalny wpływ na to w postaci "magicznego" przycisku na słupku, prosisz system  o pozwolenie przejścia. Czy spotkałeś się kiedyś z irytującym zdarzeniem, kiedy stoisz na przejściu dla pieszych i wcisnąłeś przycisk, wiesz o tym, jednak ktoś przychodzi i po tobie poprawia. Zastanawiasz się:

"na jaką cholerę ci ludzi wciskają przycisk, skoro wiedzą że jest wciśnięty?"

Ponieważ każdy chce mieć choć troszkę wpływu na to że przechodzi przez ulicę, odebrałeś mu tą przyjemność, on wciska za siebie.


Niestety mnie to przestało śmieszyć, od kiedy zrozumiałem skąd się to bierze. Oczywiście wszystkie te elementy w są potrzebne, dla naszego bezpieczeństwa, światła, policja, przepisy pozwalają regulować nasze życie w tym systemie. Zaawansowana technika wyręcza nas co raz bardziej, staliśmy się uzależnieni o niej. Młode pokolenie nie wyobraża sobie życia bez systemu, to również nas dobija kiedy sobie to uświadomimy.

 


Wyobraźcie sobie co by się stało, gdy by zniknęło paliwo w bakach i stacjach w jeden dzień.

A co by się stało  po wyłączeniu prądu na całym świecie choć na tydzień?

 CHAOS, GŁÓD, destrukcja pojawiła by się w ciągu najbliższych 12 godzin. Ponieważ system uzależnia, dokładnie tak samo jak narkotyki czy alkohol.

 

Zaawansowana technika "uszczelnia" system kontroli.

 

Zastanówmy się teraz, czym jest postęp techniczny i czemu służy, wszelkie urządzenia są regularnie udoskonalane, inne powstają  na nowo. Wszystkie są udoskonalane w myśl :

- szybciej

- więcej

- skuteczniej

 Każdy kto mieszka w wielkim mieście wie, że samochód jest niezbędny do funkcjonowania. Ale z kolei jeśli by osady ludzkie były dużo mniejsze nie był by tak istotny. Samoloty wydają się "błogosławieństwem", można w 8 godzin znaleźć się na innym kontynencie. Ale czy rzeczywiście potrzebowalibyśmy tam być?, gdy by nie nasza praca dla wielkiej korporacji, ona wymaga byś cały się jej poświęcił, wykonywał daleki podróże. W zamian dostaniesz plik papieru, który pozwoli ci wybłagać od systemu  żywność, dach nad głową, ubranie.


Naukowcy nam  głoszą :

"Zaawansowana cywilizacja jest koniecznością, technika sprawi że staniemy się wolni"

Pytam, wolni od czego ?.....

Otóż wolni od naszego człowieczeństwa!.

Czy wydaje wam się że człowiek mieszkający w tym domu nie przetrwał by bez systemu ?

Czy on naprawdę potrzebuje  samolotów, samochodów, marketów ?

Otóż jeszcze 80 lat temu odważył bym się powiedzieć NIE!. Ale nawet gdy by trzeba było ten człowiek poradził by sobie. A po pewnym czasie  stał by się prawdziwie szczęśliwy.

Komu tak naprawdę służy technologia ?

Jak wiemy zaawansowana cywilizacja potrzebuje technologii, jednak w obecnych czasach technologia dawno przekroczyła granicę użyteczności dla człowieka. Technologia przestała służyć człowiekowi, ona teraz pracuje dla systemu kontroli. My normalni ludzie nie potrzebujemy  tego typu techniki, i nigdy jej nie będziemy potrzebować. Od samego początku kiedy powstawała, pracowała dla elit planujących masową kontrolę. O ile pług konny został wyparty przez traktor, o tyle rolnik stał się zależny od systemu. Wydajniejsza praca dla systemu kontroli. Czy rolnik potrzebował traktora by wykarmić swoją rodzinę? ... Absolutnie nie, to system kontroli znalazł sposób jak wciągnąć rolnika w swoje "szpony", i zniewolić go.


Ten rolnik nie pracuje już na siebie, on jest niewolnikiem i pracuje na system.

 

Możliwe że wielu z was się z tym nie zgodzi, ale tak jest z każdą dziedziną naszego życia. Bóg człowieka nie stworzył by pracował 14h dziennie aby napełnił miskę, czy miał by się w co przyodziać. Praca stała się koniecznością, jednak nigdy nie była sensem życia ani jego celem. To co dziś robimy kompletnie nie jest człowiekowi potrzebne do życia, dla systemu kontroli jest konieczne.

System kontroli potrzebuje nas by istnieć, oraz niszczyć nas.

Pokutuje takie stwierdzenie w śród badaczy "teorii spiskowych":

"system jest działa na zasadzie pazerności i chciwości Elity świata"

Oczywiście jest to prawda, jednak nie jest to cel a narzędzie. System kontroli potrzebuje nas, nie po to by z nas "ciągnąć" profity. Inaczej dawno by się ustabilizował na optymalnym poziomie wykorzystywania "surowca," czyli nas. Wszelkie objawy wskazują że to "maszyna" ustawiona specjalnie na zniszczenie.

Bóg i Stwórca tego świata wszystko przewidział

Dla tych którzy pierwszy raz tu zawitali, i nie mają rozeznania w Biblii, a zatem nie wiedzą o tym że Bóg istnieje, stworzył  doskonały świat z którego niewiele dziś widzimy własnymi oczami. A nasze nozdrza nie czuły zapachu tego świata. Nasza wyobraźnia nie umie nawet sobie wyobrazić tej doskonałości. Staliśmy się pojmani jak niewolnicy, przez szatana, własnymi rękami się zniewalamy. Kłamstwem się karmimy , prosto z ust ojca kłamstwa biblijnego szatana. System istniał prawdopodobnie przed potopem, i odrodził się zaraz po nim. Oznaką tego że żyjemy w czasie ostatecznym, jest to że system całkowicie zapanował nad ludźmi. Nie mamy szans się z niego wycofać, ani go zwalczyć. Jest to dokładnie przepowiedziane w Biblii, wszyscy prorocy, oraz sam Chrystus, który przyniósł nam wolność i zapowiedź nowego świata, tym razem bez szatańskiego systemu kontroli, opartym na doskonałym systemie prawa Bożego. W tym świecie człowiek przestanie być "zwierzęciem", za jakie system kontroli nas uważa. Staniemy się dziećmi Bożymi, tak jak to było w czasach Adama w Edenie.


Człowiek nie urodził się z kamienia, a jego ojcem nie jest wybuch. Jest to kłamstwo systemu.

System kontroli nie lubi Chrystusa

Kiedy człowiek wtargnie na środek ruchliwego skrzyżowania i stanie tam w brew wszystkiemu, staje się  przeszkodą. Następuje oburzenie kierowców, pojawia się złość, obelgi a nawet przemoc fizyczna. Na miejscu zaraz powinniśmy się spodziewać policji, która będzie z nami walczyć.

Ponieważ staliśmy się zagrożeniem dla działania systemu, system wymaga posłuszeństwa i jedności.Nie ma miejsca dla ludzi wyłamującemu się z jego oków. W komiksach fantastycznych , które czytałem w latach dzieciństwa, bardzo często był przedstawiany świat przyszłości, gdzie ogromne aglomeracje, z silną policją zrzeszały ludzi niewolników, z chipami, implantami elektronicznymi. Ci którzy nie godzili się na takie życie mieszkali w szałasach daleko po za  miastami. Nazywani byli mentami, a kiedy tylko policja ich spotykała zabijała na miejscu. Oczywiście jest to wizja artysty, jednak jak wspomniałem w artykule niżej: sztuka jest elementem medialnym z światem demonicznym, i bardzo często czytamy o rzeczach, które w ten sposób nam są objawiane. 

Chrystus przyszedł na świat posłany przez  swojego Ojca Boga. Przyszedł jako właśnie taki człowiek, który stoi na środku ulicy. Mało tego jego nauki jakie przekazał nam, dokładnie powodują to, że co raz więcej ludzi staje na tej przysłowiowej drodze systemu, osoby takie nazywamy "nowonarodzonymi chrześcijanami", nauki Chrystusa sprawiają że człowiek staje się przeszkodą dla systemu szatana!

Chrystus dokładnie opisał w swoich ewangeliach czym jest ten system, kto nim kieruje i co go czeka.

Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu, i będzie głód, i mór, a miejscami trzęsienia ziemi.

(8) Ale to wszystko dopiero początek boleści.

(9) Wtedy wydawać was będą na udrękę i zabijać was będą, i wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia mego.

(10) I wówczas wielu się zgorszy i nawzajem wydawać się będą, i nawzajem nienawidzić.

To słowa zapowiadające czas w którym system kontroli osiągnie swoje apogeum, nastanie próba wprowadzenia jawnego systemu, a wszyscy którzy ośmielą się "stanąć na ulicy i hamować" będą eliminowani. To ludzie wierzący w Boga i jego syna Chrystusa, są największym zagrożeniem, dlatego szatan tak zaprojektował system, by prześladować, i zabijać takich ludzi.Czas systemu dobiega końca, dlatego system przyspieszył, ponieważ czasu ma mało.

Ten czas już trwa, każdy kto powie że wierzy w Chrystusa musi się liczyć z drwiną, w krajach Islamskich  z pewną śmiercią. I nie ma to nic wspólnego z władzą , czy pieniędzmi. Tu chodzi o świat, a właściwie koniec władzy szatana i jego systemu kontroli.

pod linkami niżej dowiesz się więcej :

sprawdź kim są nowonarodzeni chrześcijanie:

http://jezuskrolempolski.pl/detronizacja-zwierzchnosci-krolowej-niebios/

http://detektywprawdy.pl/page/2/      

sprawdź jak wygląda religia szatana :

http://www.zbawieniecom.fora.pl/doktryny,5/wg-nauk-islamu-allach-to-szatan,2881.html

zapoznaj się  z najwierniejszymi sługami szatana :

http://www.zbawienie.com/rosenthal.htm

http://www.zbawienie.com/tabela.htm

http://www.zbawienie.com/watykan.htm

Jeśli chcesz, chcesz zapoznać się co Bóg ma tobie do przekazania wejdź tu  i przekonaj się sam!

 



 

czwartek, 29 stycznia 2015

Człowiek pozbawiony Bożego wsparcia , jakie otrzymywał będąc w  raju stał się goły, popełniając wykroczenie poniósł konsekwencje swojego czynu. Opadło odzienie ze światła, lub czegokolwiek z czego było wykonane i pojawiła się golizna, goła skóra której nigdy od początku stworzenia nie widział. Zawstydził się Adam, zawstydziła się również Ewa. Co jeszcze straciliśmy w tym momencie, oprócz zaufania samego Stwórcy ? nie wiemy tego. Jedno jest pewne, potrzebowaliśmy odzienia, które z resztą sam Bóg sporządził z skór zwierzęcych, w ten sposób zły wybór człowieka spowodował pierwszą śmierć w Edenie, najpierw zwierzęta z których Bóg uczynił odzienie, potem śmierć Abla.

I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło. Byleby tylko nie wyciągnął teraz ręki swej i nie zerwał owocu także z drzewa życia, i nie zjadł, a potem żył na wieki!

 

Pytanie brzmi dlaczego człowiek przez te 7000 lad od poznania dobra i zła nadal popełnia te same błędy? dlaczego niczego się nie nauczył przez ten czas ?. Przecież szatan obiecał Ewie że staniecie się jak Bóg !!

                                 Scena z filmu "Bogowie"

Bóg jak widać zabrał dostęp człowiekowi do drzewa życia, które zapewniało długo wieczne życie. Zrobił to ponieważ wiedział że od tego momentu człowiek przestał być w pełni "prawidłowo działającą" istotą jaką stworzył, zostaliśmy buntownikami. Wyobraźmy sobie co by było gdy by dostęp do takiego drzewa otrzymały elity dzisiejszego świata, które są zaślepione żądzą władzy. Stalibyśmy się ich żerem a po ziemi chodzili by ludzie uważający się za bogów.

I rzekł Pan: Nie będzie przebywał duch mój w człowieku na zawsze, gdyż jest on tylko ciałem. Będzie więc życie jego trwać sto dwadzieścia lat.


Bardzo prosty zabieg, skrócenia życia ludzi, spowodował zminimalizowanie szkód jakich ludzie wyrządzali ziemi i sobie nawzajem. Do tego szybciej przemijały pokolenia buntownicze i pojawiali się nowi ludzie o czystszym sercu, którzy nadawali się na ludzi godnych na pracę  dla Boga, Henoh czy chociaż by Noe, któremu Bóg powierzył ważne zadanie uratowanie  rodzaju ludzkiego, oraz zwierząt. Dzieje ludzi patrząc z sprawozdania Biblijnego jest ciągłym procesem który się powtarza cyklicznie.Poznaliśmy czym jest dobro i zło, wybór jest dla nas bardzo trudny choć doświadczenie klęsk  jakie ponosiliśmy powinno nam ułatwiać wybór na ścieżkę Boga, jednak tak nie jest. Coś sprawia że trwamy w buncie od czasu Edenu, nie przyjmujemy prawdy o Bogu, szukamy wymówki by tylko podważyć Jego istnienie, by nasze sumienie wreszcie dało nam spokój.

 

Szatan i jego buntownicy

Bunt człowieka nie był jego pomysłem jak czytamy w Księdze Rodzaju, to szatan wprowadził ziarno nieufności Ewie i Adamowi, pod postacią węża, być może gdy by przyszedł sam, zaraz został by rozpoznany jako główny buntownik w świecie nieba. Zapewne Ewa nie nabrała by się tak łatwo. 

(1) A wąż był chytrzejszy niż wszystkie dzikie zwierzęta, które uczynił Pan Bóg. I rzekł do kobiety: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść?

(2) A kobieta odpowiedziała wężowi: Możemy jeść owoce z drzew ogrodu,

(3) Tylko o owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, rzekł Bóg: Nie wolno wam z niego jeść ani się go dotykać, abyście nie umarli.

(4) Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie,

(5) Lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło.

Jak widać szatan posłużył się kłamstwem i półprawdą , kłamstwem była obietnica że staną się jak Bóg. Półprawda zawarta :"Na pewno nie umrzecie," była bardzo podstępnym zabiegiem, ponieważ  Adam musiał również skosztować, a trudno by było by okłamać oboje na raz. Więc szatan posłużył się półprawdą, najgroźniejszym z kłamstw. Nie powiedział im że pożyją jeszcze 900 lat a potem umrą, więc Ewa widząc że jabłko nagle ją nie zabiło dała Adamowi i ten przestał ufać Bogu i zjadł. Szatan i jego buntownicy posługują się tą taktyką od 7000 lat, bez przerwy, dlatego ludzie zdają się wiecznie zmierzać do autodestrukcji.Są to  zakryte przed nami działania istot zwanych demonami, oraz samego szatana, posługując się ludzkimi słabościami, organizują sobie świat tak by staczał się nieustannie w stan który jest obrzydliwością dla samego Stwórcy. Najlepszym przykładem jest potop, który był koniecznością w momencie gdzie Bóg już nie widział możliwości egzystencji takiego systemu jaki stworzył szatan na ziemi, był to świat w którym nawet szatan nie chciał by mieszkać. Były to skutki skrytego planu największego buntownika w dziejach, by zniszczyć świat rękami samego Stwórcy, ponieważ szatan w swej chorej dumie chce choć raz wygrać z bogiem na argumenty, wie że nie pokona Boga jednak stara się udowodnić innym że miał racje mówiąc : "Bóg nie jest idealny popełnił największy błąd tworząc człowieka".


Bóg jednak stworzył plan wyjścia z sytuacji, zniszczył świat potopem,   szatan przez chwilę myślał że wygrał. Bóg jednak uratował Noe wraz z rodziną i zwierzętami. Tu szatan dostał  nerwy bo musiał zaczynać  wszystko od początku. Był to cios w szatana, ponieważ ten zawsze pragnął zająć miejsce samego Boga. Na samym początku  buntu jeszcze jak nie było człowieka, czytamy w Księdze Izajasza że szatan będąc wywyższonym przez Boga popadł w zwyczajny samozachwyt i pojawiła się w nim chęć staniem się równym Stwórcy  lub nawet więcej. O ile był wtedy szatan doskonalszy od człowieka i mimo to uwierzył w taką możliwość. Myślę że szybko zorientował się że przecenił swoje możliwości, jednak nie poprosił o łaskę  tylko starał się zbuntować inne istoty przeciwko Stwórcy. Myślę że wąż w Edenie to po prostu kolejna próba szatana nie tyle przyjęcia ludzi do grona buntowników, a raczej chęć zniszczenia dzieła Boga. Dlatego Bóg nie zniszczył szatana zaraz po buncie, oraz upadłych aniołów, nie zniszczył wszystkich ludzi na całej ziemi w potopie, ponieważ On wie że wszystko to jest dobre, jak wszystko co uczynił. Geniusz Stwórcy widzimy właśnie w jego stworzeniach, które posiadają wolną wolę, to nadaje właśnie piękna jego dziełu. Ale również niesie pewne skutki pochodzące z wyboru.

Czynniki utrudniające dokonanie właściwego wyboru ( dobra )

Głównym elementem jest izolacja człowieka od świata duchowego, oznacza to że nie widzimy nieba, aniołów, demonów ani samego Boga. Nie jesteśmy w stanie werbalnie stwierdzić ich istnienia. Jest o bardzo ważny czynnik, jesteśmy lub przynajmniej nam się zdaje, zdani  tylko na siebie.

Istoty duchowe, buntownicze demony to kolejny ważny czynnik, bardzo wielu ludzi lekceważy te istoty, jeszcze więcej nie wierzy w ich istnienie, jednak one są i działają na naszą niekorzyść. Największym ich atutem jest to że mogą działać z ukrycia, wciągając nas przeważnie w kłopoty. Wpływ ich ma kluczową rolę w tym jaki mamy stosunek do świata, oraz samego Boga. Im więcej w nas agresji i niechęci do Boga możemy być pewni że jesteśmy pod kontrolą tych istot i one mają na nas ogromny wpływ. Jedyny ratunek przed nimi to modlić się do Chrystusa i czytać słowo Boże, wtedy mamy ochronę przed tymi istotami.

System kontroli to kolejny czynnik, jest to tym razem twór widzialny,  precyzyjnie zaprojektowany mechanizm przez samego szatana. System ma za zadanie oddalać nas od prawdy o tym świecie, sprowadzać nas w konflikt s Bogiem, powodować nasze powolne wyniszczanie naszymi własnymi rękami. Wielu ludzi zadaje sobie pytanie: 


Dlaczego ludzie się zabijają na wojnach?

Dlaczego zatruwamy środowisko w którym żyjemy ?

Dlaczego mimo tylu zaawansowanych technologii nadal moralnie tkwimy w barbarzyństwie ?

Są to bardzo dzisiaj popularne pytania i wielu je zadaje. Dzisiejszy świat wydaje się być nastawiony na destrukcje, tniemy gałąź na której siedzimy, o co tu chodzi?. Otóż tak proszę państwa wygląda system kontroli zaprojektowany przez szatana. Nigdy ten system nie miał na celu dobro ludzkości, a jedynie destrukcję rodzaju ludzkiego.

Części składowe systemu :

- religie ( wszystkie jakie były są i będą na tej ziemi )

- rządy

- nauka

- sztuka

Wszystkie wymienione działy mają za zadanie utrzymywania nas w izolacji od prawdy  jak najdalej się da. Wszystkie  one są dziełem rąk ludzkich, jednak kierowane przez duchowe zwierzchności. Ludzie zarządzający tymi działami czerpią profity ze swojej pracy, nie zależy im nigdy na dobru ludzkim ale własnym. Ludzie ci najprawdopodobniej posiadają pomieszane geny z upadłymi aniołami, o tym można przeczytać w Księdze rodzaju ( 6.1 ), oraz w Księdze Henoha. są filarem całej władzy na świecie, byli częścią rodów królewskich wchodzących w skład wszystkich cywilizacji na świecie.

Religie mają kontrolować to co wiemy na temat Boga i naszego stosunku względem niego. Niekiedy wskazują nam fałszywych bogów i każą nam ich czcić. W przypadku dzisiejszych kościołów zrzeszających chrześcijan, możemy zaobserwować jedynie próbę kompensacji strat jakie poniósł szatański system religii pogańskich, z powodu pojawienia się Słowa Bożego czy Ewangelii przyniesionej przez Chrystusa. Kościół Katolicki i inne denominacje tego kościoła  są nadal systemami pogańskimi, opierają się jedynie na frazeologii Biblijnej.  Człowiek jest tam okłamywany i trzymany z dala od prawdy zawartej w Słowie Bożym. Za pomocą ludzkich nauk łatwo zakrywa się prawdę. Jak wspomniałem wcześniej religie również opierają się na półprawdach i kłamstwach.

Rząd, władza państwowa, która od zarania szatańskiego systemu współpracowała z religią, nawzajem się uzupełniając. System religijno polityczny nie ma sensu, ponieważ   kiedy Bóg sprawuje całkowitą władzę nad swoim ludem, religia jest niepotrzebna, w systemie szatana pełni rolę substytutu Boga. Taki przykład mamy za czasów Starożytnego Izraela, kiedy to Bóg ustanowił system interakcji miedzy Nim a izraelitami. Wszystkie czynności miały na celu przynieść korzyść ludziom, aby mogli skorzystać z mocy Bożej, a co za tym idzie długo żyć. Dzisiejsze kościoły korzystają z tamtego pomysłu, jednak beneficjentem oddawania czci nie jest Bóg,a korzyści czerpie jedynie sam kościół, nie ludzie. Szatan dokładnie skopiował pomysł Boga, tworząc obok rządu religie.  Dzisiaj wydawać by się mogło że jest rozdział między państwem a religią, jednak to jedynie pozory, wszelkie tropy wskazują na to że władza światowa jest obecnie w rękach Watykanu, a ponowne połączenie dwóch nierozłącznych "biegunów", religii i rządu nastąpić ma w czasie ustanowienia NWO.

 

Nauka przejęła rolę magii w dawnych czasach, jest źródłem nowych poglądów na świat, ma stwarzać wrażenie postępu i tworzyć złudzenie odosobnienia człowieka w jego drodze życia. Wszelkie teorie o powstaniu świata, pochodzenia człowieka to zwyczajne wymysły nie poparte dowodami. Nie możemy być nawet pewni czy ziemia jest kulą, jest tam tyle dezinformacji i kłamstw. Naukowcy odgrywają ogromną rolę w zwodzeniu ludzi. Wmawiają nam że żyjemy w świecie rządzonym przez przypadek i ślepy los. Podczas gdy jest na odwrót, żyjemy w dokładnie skonstruowanym świecie i zaprojektowanym. Co ciekawe dotyczy się to nawet ich szatańskiego systemu.

 

Sztuka jest sposobem wyrażania wizji przez istoty duchowe buntownicze, bardzo często używają artystów do prezentowania swoich chorych pomysłów. Rzeźba czy malarstwo obecnie przechodzi stadium tak zwane abstrakcji artystycznej, czyli magiczne przekazy osoby które oglądają różne wzory i obiekty na płótnie ulegają "oczarowaniu", doznań pozazmysłowych. Magia  i sztuka co raz częściej jest mieszana, czasem nie jesteśmy pewni czy jest to jeszcze sztuka czy już magia. Sztuka również powiązana jest z nauką, wielu artystów było za razem wynalazcami, to dowodzi jednego źródła ich "natchnienia", są to oczywiście demony. Wszystkie te elementy służą do demoralizacji ludzi, demoralizacja jest stanem umysłu i skutkiem ubocznym  sztuki, oraz starych systemów religijnych. Co ciekawe tematem przewodnim artystów są często zagadnienia ze świata pogańskiego.

Wszystkie omówione wyżej elementy składają się na SYSTEM KONTROLI, jest to pułapka dla naszego wolnego wyboru, jeśli wydostaniemy się z jednego elementu, trafiamy zaraz pod drugi. Obrazisz się na kościół i Boga, nie ma problemu przechwyci cię ezoteryka, nauka, sztuka, a rząd staje się twoim właścicielem, powoli pozbywając cię godności. Sztuka pozbawi cię osobowości, stajesz się niewolnikiem będąc pozornie wolnym. W takich okolicznościach wyzwolenie się człowieka bez pomocy Boga jest niemożliwe. Wolna wola jako dar od boga jest co dzień wystawiana na próbę przez szatana, i trwa to nie przerwy od 7 000 lat. Stała się pułapką dla na. Każdy człowiek co dzień dokonuje wyborów, z których będzie rozliczony przez boga, gdy czas systemu szatana padnie z hukiem.

Jeśli chcesz się dowiedzieć jak zaplanował nasz Stwórca uratować nas z tego fatalnego położenia, zapraszam do przeczytania artykułu w tym linku:

 Poznaj plan Boga

C.D.N.

 

 

 

środa, 31 grudnia 2014

Nowy rok się zaczyna, jest ta ostatnia noc i czekanie na tą godzinę. Kiedy strzelają szampany zaczynamy sobie składać życzenia. Właśnie o tym chciałem opowiedzieć. Jesteśmy przyzwyczajeni w składaniu sobie życzeń, wielu robi to mechanicznie, inni mają łzy w oczach i robią to szczerze. Życzenia zawsze niosą ze sobą dobroć i nadzieje dla drugiego człowieka, wydaje się że wszystko jest w porządku, składamy je i wszyscy są zadowoleni.


Jednak życzenia są puste w środku i tak naprawdę niczego nie wnoszą, są zwykłą formą zachowania, przy wigilii, urodzinach, czy nowym roku, to tradycja i nic więcej.

Zdrowia, szczęścia, pomyślności, dobrej pracy, pieniędzy, radości z życia.

Życzenie to modlitwa, którą wypowiada wierzący w Boga i ateista, poganin. Modlitwa do czegoś co nie istnieje, kto ma spełnić to życzenie ?

 

Los ?

może magiczna siła?

a może Bóg ?

 

Właśnie... Jeśli wierzysz w Boga sprawiedliwego, nie ważne czy jesteś katolikiem, protestantem, nowo narodzonym chrześcijaninem. Powinieneś wiedzieć że nie ma czarów które się spełniają, a los nie ma uszu by wysłuchać. Bóg ma ramię mocne, lecz nie spełni twoich życzeń, przynajmniej nie w formie "koncertu życzeń".

Jeśli chcesz komuś życzyć szczęścia, chcesz by był radosny i szczęśliwy, wystarczy jedno zdanie, które załatwi milion wypowiedzianych życzeń. 

"Niech ci Bóg błogosławi, i da tobie to czego najbardziej tobie potrzeba"

Tylko On ma moc uszczęśliwić człowieka, tylko on daje szczęście, zdrowie. Wie nawet to czego ty nigdy nie wiedziałeś że jest tobie potrzebne. On bada serca, rozumy i nerki. Bo kiedy Bóg  błogosławi, nic więcej człowiekowi nie jest potrzebne.

Więc niech Bóg wam błogosławi i da wszystko czego potrzebujecie, a w nowym roku

niech się dzieje jego wola nie nasza.

 

Tagi: życzenia
21:50, uramibushi
Link Komentarze (2) »
sobota, 27 grudnia 2014

Udało się wczoraj o 20:00 doprowadzić do końca projekt detronizacji "królowej niebios". Przez siedem piątków modliliśmy się w słusznej sprawie. Ciekawi mnie ile osób wzięło udział w detronizacji, według wpisów na stronie"Jezus Królem Polski", wskazuje że koło 100 osób.

Pamiętajmy że nasza modlitwa miała charakter prośby i deklaracji, czyli wszystko zależy teraz od Boga, czy wysłucha nas czy ma inne plany względem tej zwierzchności. Dla nas pozornie nic się nie zmieni i nie widzimy widocznych efektów, ale nie można wykluczyć że w świecie demonów zawrzało.

Co do dalszego kontynuowania oficjalnych modlitw , uważam że są niepotrzebne, możemy dalej się o to modlić według własnego sumienia.
Nauką może być przypadek kiedy Mojżesz nie zaufał Bogu i uderzył trzy razy w kamień by woda popłynęła, choć Bóg powiedział mu że raz wystarczy.


Myślę że wykonaliśmy dobrą robotę, i będzie lub już ma, to wpływ na sprawy w niebie. Została nam jak zwykle wiara w to, efekty będą widoczne kiedy indziej. 

Jak dla mnie zwierzchność ta straciła moc, a to co po niej zostało to same niegustowne figury z "tępym" wzrokiem wycelowanym na swoich "wiernych". I jak to mają do siebie, dzieła ludzkich rąk, zginął marnie. Chętnie bym sam się z nimi rozprawił, ale z więzienia świat Boży nie wygląda najlepiej.  Myślę że Chrystus z aniołami lepiej i sprawniej sobie poradzą.


 

                                         ziemskie oblicze zwierzchności 

Dla ciekawskich podaje link, w którym jest artykuł o kimś kto rozwala bałwany "matki bożej", proszę zwrócić uwagę jakim mianem jest nazywany sprawca, : "Barbarzyńca", ktoś kto wybija okno w sklepie, jest zwykłym chuliganem, ale rozwalenie uformowanej bryły gipsowej jest traktowane na równi z barbarzyństwem. Przypominam że określenie to oznacza człowieka pozbawionego sumienia, który dopuszcza się regularnie gwałtów, morderstw, kradzieży.

http://krajna.com.pl/a/kto-walczy-z-figura-matki-bozej

Dlatego tylko modlitwą możemy to coś pokonać, "młot" mnie korci, ale wiem że to zły pomysł.



wtorek, 23 grudnia 2014

W ten  piątek 26 grudnia 2014r odbyła się ostatnia modlitwa detronizacyjna. Siódma z kolei, zgodnie z założeniem jakie przyjęliśmy, nawiązując do siedmiu trąb jerychońskich, tak jak  powalone zostały mury wielkiego miasta, tak i powalona niech zostanie bariera która od wieków oddziela ludzi naszego kraju od prawdy i żywego Boga. Uwikłaliśmy się przez wieki w ogromny , odstępczy kult czczenia archaicznej bogini zwanej w Biblii "Królowej Niebios". Została nam podstępnie narzucona, i utrwalana w naszej tradycji przez 600 lat. Dokładnie przez ten okres  naród nasz przeżywał liczne klęski, z każdą następną klęską kult ożywał i umacniał się. 

Musimy pamiętać i wbić sobie do naszych głów i serc, nie "Maryja" ratowała Polskę cudem z różnych opresji, a tylko Bóg sprawiedliwy, tylko on ma taką moc. To On, wyciągał do nas rękę byśmy nie poginęli marnie z rąk naszych wrogów, on gonił islam  rękami Sobieskiego, i Krzyżackie głowy spadały jak gruszki, bez względu czy śpiewalibyśmy "Bogurodzicę", czy w milczeniu podnosili kopie. Prawdą jest to, że zwierzchność duchowa, która kryje się pod płaszczykiem matki Chrystusa, a korzenie ma tak odległe jak Babilon i Sumer. Zwodzi i stawia się przed Synem Bożym, gardząc przykazaniem Boga sprawiedliwego, swoimi czarami mamiąc ludzi szukających swojego Boga.  Żaden obraz, nawet najdroższy i najpiękniejszy nie jest godzien by na klęczkach dreptać do niego, i składać mu dziekczynienie.

Jednak czas  świata jakiego teraz znamy, dobiega końcowi. Czas "dzieciństwa" z fałszywą"Maryją" dobiega końca. Nie ma czasu na pogańskie bóstwa, należy szukać Chrystusa i modlić się o wstawiennictwo i wybaczenie tylko do niego. "Maryja" jest "fałszywą kartą asa w talii". Da się nią grać, kiedy twa gra, jednak jak jest tasowanie prawda wychodzi na jaw szybko, a wstyd będzie ogromny każdego z nas, kto choć raz wypowiedział "zdrowaś Mario".

Jeśli poprosicie podczas modlitw, wspólnie z nami o przebaczenie do  Boga sprawiedliwego, pokazaliście że Bóg,  i jego Syn  jest dla was najważniejszy, tak jak "mówią"  pisma :

"Jam jest Bóg twój"

"Nie będziesz miał obcych Bogów obok mnie"

 

                              To nie rola Maryi, to odwieczne marzenie szatana !

 

Modląc się o to, nie łamiesz słowa Bożego, a tylko je wypełniasz !!! Modlitwa detronizacji ma na celu osłabieniu tej zwierzchności, i udowodnieniu naszemu Stwórcy że nie ma nikogo po drodze do niego, jak tylko jego Syn. Tak jak "mówi" Ewangelia. Jest to oficjalne odrzucenie pogańskiej tradycji, na rzecz Boga Prawdziwego. Modlimy się w imieniu tych , którzy nie znają prawdy i są pogrążeni w czarach tej zwierzchności. Jest to również akt odwagi, by stanąć po stronie prawdy, która od Boga pochodzi, bo On jest prawdą, prawem i sprawiedliwością.

DETRONIZACJA ZAKOŃCZONA   26 grudnia o 20:00  

 

poniedziałek, 17 listopada 2014

 

Na blogu "Detektyw Prawdy" pojawił się ciekawy post pod tytułem " Bitwa w okręgach niebieskich".

1 część.

http://detektywprawdy.pl/2014/11/15/bitwa-w-okregach-niebieskich/

2 część.

http://detektywprawdy.pl/2014/11/16/bitwa-w-okregach-niebieskich-cz-ii/#

Jest tam apel pewnego człowieka, który będąc wcześniej zaawansowanym szamanem okultystą, nawrócił się za sprawą dwóch aniołów Bożych i pastora. Cała historia brzmi ciekawie, jeśli to oczywiście prawda to wiele by wyjaśniało.

Ja nie wiem jak jest naprawdę, nikt z nas nie może tego powiedzieć, mieszkamy tu na ziemi nie widzimy świata duchowego. Cytat z Ewangelii Mateusza może zobrazować naszą sytuację:

"wiatr wieje dokąd chce, i szum jego słyszysz, ale nie wiesz skąd przychodzi i dokąd zmierza"

Jest to dobre zdanie by zrozumieć jak jest naprawdę, wiemy że istnieje wiatr bo go czujemy, i słyszymy jego szum, ale czy ktoś kiedyś go widział, nie wiemy skąd przychodzi i dokąd odchodzi. Dokładnie tak samo jest z istotami duchowymi.

Muszę przyznać że traktuję dość ostrożnie takie opowieści, szczególnie od byłych, nawróconych okultystów. Dlaczego? - mam pewne obawy że jest to zwodzenie.

Po pierwsze człowiek twierdzi że podróżował po za ciałem i prowadził armie demonów do walki na kościoły w Ugandzie. Muszę zaznaczyć to w co ja wierzę, i jakie mam przekonania:

- wiem że człowiek nie może opuścić ciała i jako duch przemierzać świata, jako że zajmowałem się tym tematem, i miałem okazję "opuścić swoje ciało", dlatego , po wiem że człowiek nie może wyjść z ciała. Cała zasada podróży po za ciałem opiera się na kłamstwie, a wizualizacja przemieszczania się jest tylko telepatycznym połączeniem jaźni : człowiek pasywnie leżący w stanie odmiennej świadomości,  oraz demon  który jest elementem ruchomym i to on przemierza przestrzeń a my widzimy telepatycznie i sterujemy nim zdalnie.

To jest moja opinia na temat OOBE

Inna sprawa, demon czy jak inni wolą zły duch,  jest istotą duchową która jest pozbawiona formy biologicznej, jest przykładem czegoś co nie powinno zaistnieć w świecie Bożym, istnieje nielegalnie, pozbawiona Bożego wsparcia by przetrwać, musi "żerować" dokładnie jak zwierzęta. Inaczej jest w przypadku upadłych aniołów, one stworzone przez Boga są samowystarczalni, nie muszą żerować by przetrwać w swojej formie, są po prostu bardziej swobodne. Dlatego Bóg związał  część a resztę wyrzucił w otchłań by nie niszczyły ziemi. Ponieważ gdy by one miały swobodny dostęp do ziemi mogły by zamieniać się w cokolwiek zechcą i byli by wyjątkowo niebezpieczni dla nas. Wszystko na to wskazuje że demon to efekt rozdzielenia hybrydy anielsko - człowieczej, kiedy ciało obumarło została ta druga forma duchowa. 

Uwaga moja teoria :

Wydaje mi się że demon jako forma energii, by przeżyć w świecie fizycznym musi żywić się energią, nie wiem jaką energią ale wiem że najbezpieczniej czują się wczepieni w ludzi. Ludzkie ciała dają im namiastkę tych lepszych czasów kiedy sami mieli ciała i byli półbogami, a my byliśmy dla nich szarańczą. Teraz jako byty duchowe żerują na ludziach by przetrwać jak najdłużej.

 

cytat znowu z Ewangelii :

 

Gdy zaś duch nieczysty wyjdzie z człowieka, wędruje po miejscach bezwodnych, szukając ukojenia, ale go nie znajduje.

(44) Wtedy mówi: Wrócę do domu swego, stąd wyszedłem i przyszedłszy, zastaje go opróżnionym, wymiecionym i przyozdobionym.

(45) Wówczas idzie i zabiera z sobą siedem duchów innych gorszych niż on, i wszedłszy mieszkają tam; i bywa końcowy stan człowieka tego gorszy niż pierwotny. Tak będzie i z tym złym pokoleniem.

Demon szuka ukojenia, to jest często powtarzane podczas wszelkich egzorcyzmów przez demony które nie chcą opuścić ciała swojego "żywiciela". Ja nie mogę dokładnie określić dlaczego tak jest , ale jest to faktem. Co oznacza że ludzie dają im ukojenie ?. Żywią się emocjami i co jest bardzo niepokojące, tam gdzie gwałt i morderstwa zlatują się jak ptactwo, jak sępy. Mordy rytualne dostarczają im prawdopodobnie sporo "pożywienia", do tego stopnia że stać ich na "wdzięczność", tym , którzy im to zapewniają.

Teraz znowu moja teoria:

Skoro ta energia jest im potrzebna, to z pewnością każdy , ich trick, czy nawet poruszanie się po świecie  musi się wiązać z utratą tej energii. Dlatego najbezpieczniej jest dla nich przyklejać się do osób i pasożytować na nich. Możliwe że starają się również wyrazić swoje zbrodnicze upodobania, które tak bardzo im się podobały kiedy chodzili własnymi nogami po ziemi. Dlatego demony mają specjalości :

- alkoholik

- czarownik

- wojownik

- rozpustnik

Też ciekawym dowodem może być tak zwana REINKARNACJA, i rzekomo wspomnienia z poprzednich żyć. Badałem to i sprawa niebywale "śmierdzi", ludzie podczas seansów tak zwanych regresywnych, jest to specjalna hipnoza w której zmusza się pacjenta do cofania się w swoich wspomnieniach do urodzin, a czasem jak się uda pacjent zaczyna opowiadać że jest kim innym i różne niebywałe historie.

Dla mnie jest to oczywiste kłamstwo, wspomnienia nigdy nie są w 100% trafne, nawet często się mylą, dlatego że demon sam nie pamięta dokładnie jak to było i zmyśla, lub opowiada historie żyć swoich poprzednich ofiar na których żerował 100, 200, 1000 lat temu. Całe te dowody na reinkarnacje są śmieszne i tylko utwierdzają mnie w desperacji istot demonicznych, całe ich istnienie po za ciałem to ciągłe kłamanie. Dlatego tak łatwo upadłe anioły wykorzystują je do swoich celów. W imię zasady :

"gdzie szatan nie może, demona wyśle"

Wracając do relacji tego nawróconego szamana, nie twierdzę że kłamie, na bank opuszczał ciało, jednak nigdy nie prowadził żadnych armii demonów do walki. Prawdopodobnie demon by nawiązać kontakt zwany OOBE z człowiekiem poświęca wiele własnej energii, podobnie człowiek.

Człowiek kiedy jest w stanie OOBE, ma problemy z poruszaniem, polega to na tym że: jesteś duchem, ale za chiny ludowe nie da się ruszyć, trzeba dosłownie prosić by się przemieścił do przodu czy w bok. W "mądrych książkach" twierdzą że jest to efekt tego, że ciało nas ogranicza i nie umiemy być duchami, dlatego należy trenować. Prawda jest dużo bardziej błaha, demon nie lubi jak mu się rozkazuje. Będzie nam udostępniał  swoją usługi jak ma w tym jakąś korzyć, lub ma od dolne polecenia :)

Inny aspekt OOBE, wszyscy "podróżnicy" mają te same odczucie, kiedy siebie widzą z zewnątrz, czują do tego ciała pogardę. Jest to uczucie że to nie jesteś ty!, wytłumaczenie jest znowu bardzo proste, ponieważ ten który to ogląda nie jest tobą :)

Demony mają nas w pogardzie, nawet w tedy kiedy jawnie z nimi współpracujemy, i nie kryją tego nawet kiedy "biorą na przejażdżkę swoją zabawkę".

Scenogramy z wypowiedzi demonów podczas egzorcyzmów, ujawniają nam kolejne dowody.

Demony niekiedy powodują tak zwane "show", są to przeważnie bardzo widowiskowe pokazy trików podczas egzorcyzmów. Oczywiście duchy te twierdzą że są Adolfem Hitlerem, czy jakąś inna pokutną dusza, niekiedy moralizują. Był pewien przypadek kiedy demon twierdził że jest duchem pewnego księdza z Hiszpanii, podał nawet nazwisko, które zostało potwierdzone. Demon opisywał piekło, oraz twierdził że posłali go ci "z góry", by przekazał przestrogę dla księży kapłanów, nakazywał by nie dawali opłatka na stojąco wiernym, i nie podawali na dłoń tylko do ust, nie odwracali się tyłem do ołtarza i odmawiali brewiarz który osłania ich od demonów. Podawał swój przykład jako zły, że trafią jak on jeśli będą robić. Nadmienił że wszyscy którzy żyją powinni się cieszyć bo mają szanse naprawić swoje winy, sam twierdził że jeśli by miał szanse żyć jeszcze raz , pozwolił by się ukrzyżować i cieszył by się z cierpienia fizycznego, w porównaniu z tym co czuje demon po za ciałem.

Oczywiście nie wysłał go nikt z "góry", raczej ci z dołu, Bóg nie posługiwał by się  kimś takim do prorokowania. Spośród wielu kłamstw jakie wypowiedział część jest prawdą. Demony nam zazdroszczą, to że równie lękają się aniołów Bożych jak i upadłych w piekle ( otchłani). kryją się w ciałach ludzkich bo tam są bezpieczni. 

Uwaga znowu moja teoria:

Uważam że demony posiadają również pewną hierarchię. Większość z nich to zwykłe pasożyty które wczepiają się nawet po kilka w człowieka, to one są odpowiedzialne za wszelkie nałogi, a nawet powodują pewne umiejętności artystyczne, malarstwo, muzyka, rzeźbiarstwo zamiłowanie do tworzenia bałwanów itp. Inne mocniejsze z większymi możliwościami, są takimi wykonawcami poleceń z "dołu". Chrystus powiedział że nie może demon wyganiać demona, i to prawda, ale jeśli główny egzorcysta Watykanu twierdzi że obecnie demony najbardziej boją się Jana Pawła II, którym szybciej wypędzają niż nawet "Maryją". Demony twierdziły podczas "pogawędek" że nienawidzą "Maryi' nawet odgrywają sceny aktorskie w postaci :

"nieee nieee ona nadchodzi .... kto ? .... jasna pani nienawidzimy jej uaaaggghhhh uuaaagghhh ...cisza"

Oczywiste że jest to odgrywanie cyrku w celu zwiedzenia,

Jak to się ma do przekazów tego typu jak tego pana z Ugandy ?

 

Uważam za mało prawdopodobne by demony używały duchów ludzi i w dodatku  były wojskiem pod rozkazami człowieka. Jest to wbrew ich naturze. To uwłacza im one się uważają za naszych panów.

W dodatku, człowiek nie może istnieć po za ciałem, więc jeśli go wodzili po wioskach i traktowali go jak dowódcę, mieli w tej "inscenizacji" konkretny cel do osiągnięcia. Najprawdopodobniej to: by potem to rozpowszechniał. Może być to wszystko wymysłem sił szatana, i kolejnym ślepym zaułkiem dla wielu wiernych którzy w to uwierzą.

Aniołowie stróże, które zanoszą modlitwy i przynoszą odpowiedzi, dokładnie o tym było w jednym z objawień maryjnych Catriny Rivas . Tam również "Maryja" sugerowała istnienie takich aniołów. Jest wiele innych przypadków, kiedy ktoś został porwany do piekła, do nieba. Był umarły i wrócił, jest tam wiele przesłań od rzekomego Chrystusa, czy po  rozmowie z Bogiem przy tronie. Jest tego tak wiele, i jest to tak bardzo niezgodne z tym co w słowie Bożym. Te opowieści zamiast odpowiadać na pytania, rodzą następne. Wiem że Bóg  nie wprowadzał by nam takiego zamieszania informacyjnego. Również wiem, że demony stać na konkretne akcje, jeśli tylko mają wystarczającą moc.

To co wyżej napisałem proszę traktować jako luźną wypowiedź, nie prawdę objawioną, mogę się mylić. Na dzień dzisiejszy i wiedzę jaką posiadam uważam za wybitnie podejrzane takie przekazy.

 

 

 



Tagi: demony
22:41, uramibushi
Link Dodaj komentarz »